Kasy oszczędnościowo-budowlane zamiast MdM?

Program Mieszkanie dla Młodych zakończy swój żywot zgodnie z końcem 2018 r. Mają go zastąpić kasy oszczędnościowo-budowlane.

Autor: HouseMarket.pl 14 stycznia 2016 17:40

Wszyscy, którzy marzą o zakupie mieszkania z dofinansowaniem w ramach programu Mieszkanie dla Młodych powinni wziąć pod uwagę dwa istotne fakty. Po pierwsze – w tym roku pieniędzy na dopłaty nie starczy dla wszystkich. Część z 730 mln zł zakontraktowanych na ten rok pieniędzy zostało już zarezerwowanych w 2015 r. Dlatego można spodziewać się, że w połowie roku (a może nawet wcześniej) potencjalni zainteresowani klienci będą musieli zmuszeni korzystać ze środków przewidzianych na kolejne lata – 2017 i 2018, co w rezultacie ograniczy ich wybór do oddawanych w tym czasie inwestycji. Tempo wykorzystywania środków jest coraz szybsze z uwagi na zmiany, jakie pojawiły się w programie we wrześniu 2015 r., kiedy do programu włączono mieszkania z rynku wtórnego. Tam, gdzie limity na to pozwalają, zainteresowanie dopłatami jest bardzo duże.

– Należy przypomnieć, że w poprzednich latach nie udawało się wykorzystać wszystkich przeznaczonych środków na dopłaty, jednak kształt ustawy nie przewiduje ich konsumpcji w kolejnych latach. Taki mechanizm umożliwiłby dostęp do środków następnym potencjalnym beneficjentom, ale w obecnych uwarunkowaniach jest to niemożliwe - mówi Piotr Kerner, dyrektor w Metrohouse.

Po drugie – informacje płynące z Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa sugerują, że obecny MdM nie będzie kontynuowany. Oznacza to, że skończy swoje funkcjonowanie zgodnie z planem w 2018 r. Jeżeli więc zależy nam na skorzystaniu z dopłat w ramach programu należy już teraz bliżej przyjrzeć się ofertom znajdującym się w sprzedaży. Dotyczy to m.in. najbardziej uprzywilejowanych grup (np. rodziny z trójką lub więcej dzieci), które na dopłatach skorzystają obecnie najwięcej.

Obecny program dopłat mają zastąpić kasy oszczędnościowo-budowlane. Podobne rozwiązania są bardzo popularne w Niemczech i na Węgrzech. Tylko w Czechach i na Słowacji szacowana liczba rachunków wynosi 6 mln. Nie znamy jeszcze dokładnych szczegółów technicznych, ale wzorem innych kas pewnie także i w Polsce osoba gromadząca w nich oszczędności w przypadku spożytkowania pieniędzy na zakup mieszkania lub domu będzie mogła liczyć na premię. Taki sposób oszczędzania może być alternatywą dla zwyczajnych lokat bankowych.

Z informacji, które przekazuje w ostatnich dniach ministerstwo wynika, że w kolejnych latach duży nacisk będzie położony na budowę tanich mieszkań na wynajem oraz współpracę z samorządami przy budowie przystępnych cenowo mieszkań wybudowanych na gruntach należących do samorządów.

– Wyzwaniem dla obecnego rządu jest zwłaszcza idea upowszechniania wynajmu. Obecne koszty wynajmu są niewspółmiernie wysokie w stosunku do średnich zarobków w Polsce. Stworzenie mechanizmów budowy tanich mieszkań na wynajem mogłoby znacząco zmienić sytuację na rynku. Cały czas wspieramy zakup mieszkań, podczas gdy zachodnia Europa stawia na ich wynajem - mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse.

Pomysł powołania do życia kas mieszkaniowych pojawiał się już w ostatnich latach. W Sejmie przepadł projekt ustawy o kasach oszczędnościowo-budowlanych i wspieraniu przez państwo oszczędzania na cele mieszkaniowe. W założeniach projektu kasy miały przyjmować wkłady oszczędnościowe od osób fizycznych, a zdeponowane środki byłyby przeznaczane na udzielanie kredytów na realizację celów mieszkaniowych. W zamierzeniu kredyty te miały charakteryzować się niskim i niezmiennym oprocentowaniem przez cały okres kredytowania. Zachętą do oszczędzania w kasach byłaby premia wypłacana corocznie z budżetu państwa w wysokości 20 proc. zgromadzonych w danym roku środków (obliczana od kwoty oszczędności nie większej niż 18 tys. zł). Premia miałaby być zwolniona od podatku dochodowego od osób fizycznych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych