PARTNER PORTALU

Komisja weryfikacyjna badała sprawę Skaryszewskiej 11

W Biurze Gospodarki Nieruchomościami było polecenie, aby wydawać dwie decyzje reprywatyzacyjne miesięcznie - zeznała we wtorek Justyna Wójcik - urzędniczka, referent sprawy Skaryszewskiej 11. Burmistrz Pragi Południe Tomasz Kucharski mówił, że dzielnica nie miała wpływu sprawę kamienicy.

Autor: PAP 31 stycznia 2018 09:46

Komisja weryfikacyjna zajmowała się we wtorek sprawą zreprywatyzowanej w 2015 r. nieruchomości przy ul. Skaryszewskiej 11 na warszawskiej Pradze Południe. Decyzją z końca 2015 r. ratusz ustanowił prawo użytkowania wieczystego do Skaryszewskiej 11 na rzecz nowego właściciela, który po odzyskaniu nieruchomości sprzedał ją prywatnej firmie. Jak mówił PAP członek komisji Sebastian Kaleta kwestią Skaryszewskiej 11 komisja się zajęła, ponieważ prosili o to mieszkańcy, którzy skarżą się na swoją sytuację w budynku po reprywatyzacji. Dodał, że w sprawie pojawili się ponadto kuratorzy dla sześciu osób w różnym wieku o nieznanym miejscu pobytu, których los "przebiegał różnie po wojnie".

Wśród świadków zeznających we wtorek była m.in. Justyna Wójcik, która zaczęła pracę w BGN w 2008 r. i była głównym referentem sprawy tej kamienicy. "Ówczesny wiceszef BGN Jakub R. (były wicedyrektor BGN, który usłyszał zarzuty o charakterze korupcyjnym ws. reprywatyzacyjnych - PAP) przekazał pracownikom BGN informację, że ma być wydawanych 300 decyzji w sprawie reprywatyzacji rocznie" - mówiła.

Wójcik zeznała, że w BGN było polecenie, aby wydawać dwie decyzje reprywatyzacyjne miesięcznie. Maila w tej sprawie wysłała do pracowników Gertruda J.-F. (była naczelnik Wydziału Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami urzędu m.st. Warszawy, podejrzana obecnie w jednej ze spraw reprywatyzacyjnych - PAP).

"Jak przyszłam do pracy w roku 2008 do BGN-u, to rzeczywiście informację przekazał nam pan Jakub R., że ma być 300 decyzji rocznie i brane pod uwagę były decyzje zwrotowe - znaczy się - kto najwięcej ich wydał" - powiedziała. Dodała, że nie wie jak nagradzani byli pracownicy wydający 300 decyzji rocznie, bo ona nie znajdowała się w tym gronie. "Wtedy mieliśmy system premiowania, więc być może były to premie, ale nie mam takiej wiedzy" - mówiła.

Urzędniczka potwierdziła, że wśród pracowników dominowała opinia, że polecenie służbowe Jakuba R. o konieczności wydawania 300 decyzji rocznie wynikało z ustaleń z kierownictwem ratusza. "Mieliśmy informację od naszych przełożonych, że to jest na polecenie pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz" - dodała.

Wójcik zauważyła, że w systemie motywacyjnym liczyły się tylko wydane decyzje zwrotowe. "Mówione było, że w systemie liczą się tylko decyzje zwrotowe. Jeżeli było liczone, kto ile wydał decyzji, to nie liczone były decyzje odmowne. Zawsze były brane pod uwagę tylko decyzje zwrotowe" - zaznaczyła.

Pytana, czy ten system powodował, że pracownicy nie zwracali uwagi na pewne szczegóły, aby wydać decyzję zwrotową, powiedziała, że "wszyscy bardziej skupiali się na tym, żeby wydawać decyzje zwrotowe, a nie odmowne". Wójcik powiedziała też, że było zebranie, podczas którego Jakub R. gratulował kilku osobom, które przygotowały najwięcej decyzji, a pod uwagę nie były brane decyzje odmowne.

Podkreśliła, że nie zawsze wydawała dwie decyzje zwrotowe miesięcznie. Zaznaczyła, że jeżeli nie było przesłanek do wydania pozytywnej decyzji, a były przesłanki do wydania decyzji odmownej, to wydawała decyzję odmowną, zgodnie z tym, co przedstawiał materiał. "Jeżeli miałam podstawę, do tego żeby wydać odmowę, to ją po prostu wydawałam" - podkreśliła świadek.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.