PARTNER PORTALU

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji zbadała sprawę Marszałkowskiej 43

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji w stolicy badała w środę sprawę nieruchomości Marszałkowskiej 43 zwróconej w 2010 r. Dziś najbardziej do tej pory owocne posiedzenie komisji weryfikacyjnej - ocenił na twitterze jej przewodniczący Partyk Jaki.

Autor: PAP 07 września 2017 09:01

Marszałkowska 43 to druga - po Poznańskiej 14 - badana przez komisję zreprywatyzowana nieruchomość z lokatorami. Decyzję o przyznaniu praw do niej dwóm mieszkankom Francji wydał Jakub R. (dziś podejrzany w sprawie reprywatyzacji Chmielnej 70; jest w areszcie). Według mediów odsprzedały one prawa i roszczenia bratu Jakuba R., (którego reprezentował znany adwokat mec. Robert N., również podejrzany ws. Chmielnej 70; jest w areszcie). Ten sprzedał je obecnemu właścicielowi. Miasto wznowiło niedawno postępowanie w sprawie tej nieruchomości, wobec wątpliwości, co do testamentu z lat 70.

W środę, jako świadków komisja przesłuchała na jawnej rozprawie lokatorkę kamienicy Krystynę Wrońską, b. pracownicę urzędu miasta Warszawy radcę prawną Alinę Domańską oraz brata Jakuba R. Jako strony wezwano prezydent stolicy Hannę Gronkiewicz-Waltz, beneficjentów decyzji reprywatyzacyjnej oraz obecnego właściciela nieruchomości. Z kolei po zakończeniu jawnej rozprawy komisja rozpoczęła posiedzenie niejawne, na którym przesłuchała mec. Iwonę Gerwin - pełnomocniczkę beneficjentek decyzji zwrotowej ws. Marszałkowskiej 43.

Po zakończeniu rozprawy i posiedzenia członek komisji Jan Mosiński powiedział, że komisja generalnie zakończyła rozpatrywanie sprawy ul. Marszałkowskiej 43. Zaznaczył, że być może będzie ona jeszcze omawiana i podsumowana na jednym z posiedzeń komisji, zaś końcowej decyzji można się spodziewać po 20 września.

Po raz kolejny na rozprawie nie stawiła się prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz, za co pod koniec rozprawy została ukarana grzywną 3 tys. zł. Za tą decyzją głosowało 5 członków komisji, jeden był przeciw, dwóch wstrzymało się od głosu. O grzywnę dla prezydent za nieusprawiedliwioną nieobecność wniósł Patryk Jaki.

Przeciwny był Robert Kropiwnicki (PO). Według niego, ta "rytualna kara" dla prezydent stolicy "jest niestosowna i niepotrzebna". Jak dodał nie wie, co do sprawy Marszałkowskiej 43 wniosłoby osobiste stawiennictwo na rozprawie Gronkiewicz-Waltz. Prezydent stolicy reprezentowali pełnomocnicy oraz urzędnicy miasta.

Kropiwnickiemu odpowiadał Sebastian Kaleta, który zaznaczył, że w sprawie kary dla Gronkiewicz-Waltz komisja nie ma wyboru innego, niż postępowanie analogiczne, tak jak w poprzednich sprawach. "Piastowanie urzędów wiąże się z odpowiedzialnością" - dodał.

Wcześniej mieszkanka kamienicy Krystyna Wrońska zeznała, że Marszałkowska 43 została przejęta przez rodzinę i osoby związane z mec. Gerwin. "Kamienica została przejęta, tzn. cała nieruchomość, bo i działka, przez rodzinę i osoby związane z panią Iwoną Gerwin. Nieruchomość została po odzyskaniu sprzedana panu Adamowi R., z którym w czasie prowadzenia postępowania administracyjnego była związana pani Iwona Gerwin" - mówiła Wrońska.

"Pani Alina D., teściowa pani Iwony Gerwin, nawet się tym chwaliła do znajomych, że roszczenia do nieruchomości i sprawy w BGN prowadzi jej synowa" - dodała.

Podkreśliła, że decyzja zwrotowa "oczywiście" była wydana przez brata Adama R. - Jakuba R., b. pracownika BGN. "Po przejęciu kamienicy przez pana Adama R. wynikła już sprawa fałszerstwa testamentu, na podstawie którego uzyskano prawo do nieruchomości. Sprawa była w prokuraturze i w bardzo krótkim czasie pan Adam R. sprzedał nieruchomość. Tzn. to jeszcze były prawa do nieruchomości, bo jeszcze nie było zakończone postępowanie sądowe. Sprzedał pani Katarzynie Smoladze, która jest partnerką pana Roberta N." - zeznała Wrońska.

SŁOWA KLUCZOWE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych