PARTNER PORTALU

Kończy się fala umacniania złotówki i słabnięcie franka

Jeszcze w styczniu płaciliśmy za szwajcarską walutę ponad 4 zł, a ostatnio zaledwie 3,70 zł – powiedział PAP prezes zarządu Związku Maklerów i Doradców Paweł Cymcyk. Analityk przewiduje, że ten poziom utrzyma się do końca roku.

Autor: PAP 22 sierpnia 2017 09:54

"W pierwszej połowie roku kurs złotego do franka wyraźnie się umocnił" - powiedział PAP prezes zarządu Związku Maklerów i Doradców Paweł Cymcyk. Jak zauważył: "jeszcze w styczniu płaciliśmy za szwajcarską walutę ponad 4 złote, a ostatnio zaledwie 3,70 zł".

W ocenie eksperta ten trend umacniania się złotego ma dwie przyczyny: "tę globalną, bo rośnie światowa gospodarka" - mówił - "i oczywiście kiedy gospodarki się rozwijają, to inwestorzy właśnie kierują swoje środki i pieniądze w stronę takich walut, takich krajów jak Polska".

Oprócz tego czynnika globalnego, według Cymcyka, za umocnieniem złotego stoją także czynniki krajowe. "Tu również in plus zaskakuje gospodarka, bo w pierwszej połowie roku w polskiej gospodarce było sporo dobrych informacji, a dodatkowo znaczna część inwestorów stwierdziła, że tego ryzyka politycznego w Polsce nie ma za dużo".

"W sumie brak materializacji tego ryzyka politycznego sprawił, że polski złoty zaczął zyskiwać i w tej chwili ten poziom 3,70 zł za franka myślę, że jest tym poziomem, który w tej chwili można założyć, że będzie utrzymany do końca roku" - przewidywał ekspert.

Jednocześnie stwierdził, że największa fala umocnienia się polskiej waluty i jednocześnie osłabienia się franka jest już za nami. "Druga połowa 2017 roku powinna raczej przebiegać pod względem stabilizacji notowań" - ocenił.

Według niego w przypadku, kiedy negatywne wydarzenia pojawią się na rynkach, w polityce czy w gospodarce, trzeba będzie się liczyć z tym, że frank jako "bezpieczna przystań" będzie przyciągał inwestorów. "Wprost oznacza to dla frankowiczów dość dobrą informację, że ten poziom 3 zł 70 gr i 3 zł 90 gr będzie maksymalnie ograniczał wahania franka w drugiej połowie roku" - powiedział.

W jego ocenie perspektywa dojścia franka do 3 zł czy nawet 2 zł, a więc rekordów z 2008 roku, jest w tym momencie jeszcze bardzo odległa. "Świat, gospodarka i banki centralne postępują zupełnie inaczej niż 10 lat temu, zatem perspektywa dojścia do tak niskich poziomów na razie sięga wielu, wielu lat" - podsumował. (PAP)

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych