PARTNER PORTALU

Krakowski rynek wyeksploatowany przez MdM

W Krakowie na rynku pierwotnym łatwiej było znaleźć mieszkanie spełniające wymagania programu MdM, jednak wraz z końcem roku odpowiednie lokale praktycznie się skończyły. Eksperci Metrohouse i Expandera zwracają uwagę, że zbliża się ostatnia szansa na skorzystanie z rządowego programu MdM, wskazują również, że nadchodzące podwyżki stóp procentowych spowodują wzrost rat i pogłębią obserwowany już spadek zdolności kredytowej.

Autor: HouseMarket.pl 02 stycznia 2018 12:25

Rozbrzmiał ostatni dzwonek na skorzystanie z dofinansowania z programu MdM. Klienci, mając pełną świadomość, iż jest to naprawdę ostatnia możliwość na skorzystanie z dobrodziejstw programu, ruszyli na rozmowy z deweloperami, gdyż to na rynku pierwotnym łatwiej o mieszkanie spełniające kryteria. Efekt? Na koniec grudnia niemalże nie ma już odpowiednich nieruchomości.

– Pierwszy kwartał 2018 roku jest również okresem, w którym pozwolenie na użytkowanie osiągnie wiele inwestycji deweloperskich.. Dla klientów to sygnał, aby w końcu podjąć decyzję i kupić mieszkanie. Za mkw. mieszkania płaciliśmy średnio 6,286 tys. zł. Minimalny poziom cen w transakcjach to 4,900 tys. zł. W porównaniu do zeszłego roku, ceny są wyższe średnio o 1,5 proc., więc nie nastąpiły znaczące wahania – komentuje Aneta Thomas, Metrohouse Kraków.

Kończą się pieniądze na dopłaty

Najważniejszym wydarzeniem dla osób, które planują w najbliższym czasie kupić mieszkanie jest uruchomienie od stycznia ostatniej transzy dopłat w ramach programu Mieszkanie dla młodych.

- Aby otrzymać wsparcie trzeba spełnić szereg warunków. Jednym z nich jest to, że cena kupowanego mieszkania nie może być wyższa od limitu, który w Krakowie wynosi 5,344 tys. zł w przypadku lokalu z rynku pierwotnego i 4,373 tys. zł z wtórnego. – komentuje Jarosław Sadowski, ekspert Expandera - Trzeba jednak dodać, że pieniądze najprawdopodobniej skończą się bardzo szybko. Osoby zainteresowane dopłatą powinny więc jak najszybciej rozpocząć procedurę kredytową - dodaje.

Kolejna istotną kwestią jest coraz niższa dostępność kredytów. W ostatnich latach systemicznie spada kwota kredytu jaką można uzyskać przy określonym poziomie dochodów i w 2018 r. ta tendencja będzie najprawdopodobniej kontynuowana. Przyczyni się do tego rosnący WIBOR, który zwykle z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem rośnie w oczekiwaniu na podwyżkę stóp NBP. Ta ostatnia może nastąpić w czwartym kwartale przyszłego roku, a więc WIBOR może zacząć rosnąć już w połowie roku. To przełoży się na wzrost rat, który z kolei powoduje, że uzyskanie kredytu przy danym dochodzie staje się trudniejsze.

Warto też pamiętać, że obecnie mamy najniższe stopy procentowe w historii i w przyszłości będą one zapewne zdecydowanie wyższe niż dziś.

- Nie należy też przesadzać z wysokością kredytu, gdyż rata może nam istotnie wzrosnąć za kilka lat. Przy zakupie mieszkania o powierzchni 60 mkw. za przeciętną cenę, rata kredytu wyniesie 1,803 tys. zł. W przyszłości można ona wzrosnąć nawet o 50 proc., czyli do poziomu 2,704 tys. zł. – mówi Jarosław Sadowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych