PARTNER PORTALU

Kredyt mieszkaniowy a związki partnerskie

Nie ma przeszkód, by o wspólny kredyt na mieszkanie ubiegały się osoby nie będące małżeństwem. Większość banków kalkuluje identycznie koszty utrzymania, niezależnie od tego, czy wnioskuje para będąca w związku partnerskim, czy też małżeństwo.

Autor: HouseMarket.pl 21 października 2016 12:03

Dwie osoby występujące o kredyt na zakup nieruchomości mogą być traktowane jako jedno gospodarstwo domowe. Zdolność kredytowa może zostać określona na takim samym poziomie jak dla małżeństwa. Jednak nie wszystkie banki mają jednolite podejście.

– Zdarzają się instytucje finansujące zakup, które traktują związek partnerski jako dwa odrębne gospodarstwa domowe. Skutkiem tego jest ustalenie na wyższym poziomie miesięcznych kosztów utrzymania. To z kolei powoduje obniżenie zdolności kredytowej, tłumaczy Karol Smentoch z trójmiejskiego oddziału Metrofinance.

Jak dodaje Piotr Firlej z warszawskiego oddziału Metrofinance w niektórych bankach dobrze jest przedłożyć stosowne oświadczenie o prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego i wspólnych kosztach utrzymania. O tym powinien wiedzieć każdy doradca kredytowy, jest to szczególnie ważne w kontekście przygotowania klienta do kredytu.

To, czy o kredyt występuje małżeństwo, czy para będąca w związku nieformalnym nie ma istotnego znaczenia dla oceny ryzyka banku. Część banków jednak korzystniej oceni zdolność kredytową małżeństwa niż pary tworzącej związek nieformalny. W ocenie ryzyka jeszcze trudniej mają osoby samotne.

– Generalnie banki lepiej oceniają osoby będące w związku czy to formalnym czy nieformalnym, ponieważ ryzyka związane np. z utratą pracy, zdrowia i życia rozkładają się wówczas na dwie osoby - mówi Piotr Firlej i podaje przykład, że w jednym z największych banków para kredytobiorców będąca w związku małżeńskim bez zobowiązań i dzieci na utrzymaniu, o łącznych dochodach 5 tys. zł netto (okres kredytowania 30 lat) ma zdolność kredytową w wysokości 480 tys. zł. W przypadku pary będącej w związku nieformalnym w takiej samej sytuacji finansowej jest to już 420 tys. zł.

Co, w przypadku rozstania?

- Zawsze omawiam z klientami wszelkie możliwe warianty uzyskania finansowania oraz ich konsekwencje w przyszłości. Jeżeli do kredytu przystępują dwie osoby, trzeba zawsze brać pod uwagę, że kiedyś w przyszłości, nawet jeśli dziś zupełnie tej myśli nie dopuszczają, mogą podjąć decyzję o rozstaniu - mówi Karol Smentoch.

W takiej sytuacji można wystąpić do banku o wyrażenie zgody na zwolnienie jednej z tych osób ze zobowiązania kredytowego. Bank dokona oceny, czy osoba, która ma pozostać jedynym dłużnikiem posiada samodzielnie zdolność kredytową dającą podstawy do spłacania rat w pojedynkę. Jak wyjaśniają doradcy Metrofinance, gdy raty były spłacane nieterminowo, zgoda na taką operację jest mało realna. Podobnie sprawa wygląda w przypadku rozwodów. Temu procesowi towarzyszy też zawsze zniesienie współwłasności nieruchomości. Taka czynność musi zostać dokonana przed notariuszem – bardzo często wiąże się to z dokonaniem wzajemnych rozliczeń.

Warto pamiętać o konsekwencjach prawnych w przypadku śmierci partnera. Jeśli nie został sporządzony testament druga osoba pozostaje z problemem porozumienia się ze spadkobiercami partnera, gdyż to oni dziedziczą jego udziały. W przypadku testamentu warto wiedzieć, że dochodzi podatek od spadków i darowizn.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych