PARTNER PORTALU

Kupić czy wynająć?

Z początkiem 2015 r. weszły w życie zmiany dotyczące kredytów hipotecznych. Z jednej strony niekorzystne dla kredytobiorców podwyższenie kwoty wkładu własnego do 10 proc., z drugiej modyfikacja programu Mieszkanie dla Młodych. Dodatkowo niskie stopy procentowe na poziomie 2,2 proc. sprawiają, że rata kredytu jest porównywalna do opłaty za najem. Jak te zmiany wpływają na decyzję „kupić czy wynająć”?

Autor: housemarket.pl 05 lutego 2015 11:27

Z danych Eurostatu wynika, że 80 proc. Polaków mieszka we własnych mieszkaniach. Z wynajmu częściej korzystają mieszkańcy zamożnych krajów Zachodniej Europy. Na taki podział mają wpływ dwa czynniki. Pierwszy to wysokie ceny nieruchomości w tych krajach, drugi to uwarunkowania kulturowe. Mieszkańcy Europy Zachodniej są bardziej mobilni, częściej się przeprowadzają, stąd brak potrzeby inwestowania we własne mieszkanie.

Z kolei w Polsce, czy innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej wciąż duże znaczenia ma tradycja i przyzwyczajenia, które sprawiają, że nieruchomość wolimy posiadać na własność. Posiadanie własnego mieszkania daje poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa i niezależności. Można go sprzedać, przekazać dzieciom w spadku, ponadto dokonując remontów i inwestując w lokal zwiększamy wartość własnej nieruchomości, a nie cudzej.

Wkład własny i dopłaty od Państwa

Od stycznia 2015 r., w życie weszły przepisy zmieniające uregulowania prawne w zakresie otrzymywania kredytu hipotecznego. Wcześniej wymagany był 5 proc. wkład własny, obecnie jest to 10 proc. Oznacza to, że kupując mieszkanie za 300 tys., aby zaciągnąć kredyt musimy mieć co najmniej 30 tys. zł własnych oszczędności.

– Zmiany zaszły także w programie Mieszkanie dla Młodych, które neutralizują skutki podwyższonego udziału własnego. Klienci kupujący mieszkanie na rynku pierwotnym i korzystający z programu MDM, mogą liczyć na dopłatę do kredytu w wysokości co najmniej 10 proc. Takie zmiany mają pomóc zwłaszcza młodym osobom podjąć decyzję o kupnie własnego M – komentuje Alicja Kaczmarczyk, prokurent firmy Budrem.

Na uzyskaniu kredytu hipotecznego i zakupie mieszkania nasze wydatki się nie kończą. Lokale sprzedawane przez deweloperów są w stanie surowym. Co to oznacza? Mieszkanie w stanie deweloperskim obejmuje ściany przygotowane do malowania lub pomalowane na biało, sufity, okna, parapety zewnętrzne, drzwi, a także podłączenia instalacji oraz mediów.

Wsparcie dla najemców

Wynajem mieszkania sprawdza się głównie wtedy, gdy nie jesteśmy pewni swoich dalszych życiowych planów. Studenci, którzy nie wiedzą gdzie będą mieszkać po uzyskaniu dyplomu, czy osoby często zmieniające pracę z pewnością wybiorą tę formę za mieszkania. Dodatkowo, jeśli dzielimy lokal z kimś, to koszty są zdecydowanie mniejsze niż miesięczna kwota raty kredytu hipotecznego. Sytuacja zmienia się w momencie, gdy chcemy wynajmować mieszkanie sami. Zwłaszcza teraz, kiedy mamy niskie stopy procentowe, często wynajem kosztuje nas dokładnie tyle samo co miesięczna rata kredytu. Oczywiście i tutaj powstają programy, ułatwiające najem lokalu np. „Fundusz Mieszkań na wynajem” z powstały z inicjatywy BGK. Ten rządowy program, ma na celu zachęcić Polaków do większej mobilności w poszukiwaniu pracy. Cena miesięcznego najmu ma być niższa nawet o kilkanaście procent w porównaniu do średniej ceny rynkowej. Mieszkania oferowane przez BGK, to głównie lokale dwu- i trzypokojowe, z urządzonymi kuchniami i łazienkami, wyposażone w sprzęt AGD.

Dwie możliwości, jeden wybór

Stając przed wyborem: kupić czy wynająć, musimy odpowiedzieć sobie przede wszystkim na pytanie, jak widzimy nasze życie za kilkanaście lat. Oczywiście idealną sytuację mają osoby, które zaciągają kredyt na krótki okres czasu, przy stosunkowo wysokim wkładzie własnym. Większość młodych Polaków nie może sobie pozwolić na taki komfort.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych