PARTNER PORTALU

Laureat Nagrody Pritzkera projektuje domy dla najuboższych

Społeczne budownictwo mieszkaniowe to oczko w głowie Alejandra Araveny. Chilijski architekt i tegoroczny laureat Nagrody Pritzkera od lat projektuje dla najuboższych.

Autor: HouseMarket.pl 21 stycznia 2016 12:45

Tegoroczny laureat architektonicznego Nobla, twórca projektów komercyjnych i użyteczności publicznej, znany jest również ze swojej aktywności na rzecz poprawy warunków mieszkaniowych osób dotkniętych biedą czy klęskami żywiołowymi. Aravena powołał do życia Elemental, pracownię zajmującą się projektowaniem i budową m.in. obiektów z sektora budownictwa socjalnego.

Ponad 10 lat temu Alejandro Aravena został poproszony o zbudowanie domów dla 100 rodzin, które zajmowały nielegalnie pół hektara w centrum miasta Iquique na północy Chile. Architekt miał do dyspozycji 10  tys. dolarów subsydiów, za które musiał kupić ziemię, zapewnić infrastrukturę i zbudować domy nie większe niż 40 metrów kwadratowych. Ze względu na trudność wyzwania, postanowił włączyć rodziny do procesu, by zrozumieć ograniczenia.

Efekt? Zamiast budować duże budynki z małymi mieszkaniami, postanowił zbudować domy, które mogłyby zostać rozbudowane przez mieszkańców, według ich własnego pomysłu.

Podczas wykładu na TEDGlobal 2014 Aravena tłumaczył, że jego projekt zakładał coś pomiędzy budynkiem a domem.  - Jako budynek, opłacał kosztowną i dobrze zlokalizowaną działkę, a potem mógł zostać rozbudowany. Nikt nie musiał przenosić się na peryferie podczas budowy, więc rodziny zachowywały swoje kontakty i pracę. Rozbudowa mogła zacząć się od razu. Tak przeszliśmy z początkowych mieszkań komunalnych do mieszkań klasy średniej - wyjaśniał.

Alejandro Aravena przykłada ogromne znaczenie do społecznej odpowiedzialności architektury i wyzwań, jakie niesie za sobą globalizacja. - Z trzech miliardów ludzi żyjących w miastach, miliard żyje poniżej granicy ubóstwa. Do 2030 roku z pięciu miliardów mieszkańców miast, dwa miliardy znajdzie się poniżej tej granicy. To oznacza, że będziemy musieli budować jednomilionowe miasto tygodniowo mając 10 tys. dolarów na każdą rodzinę przez następne 15 lat.  Musimy rozwiązać to równanie, bo ludzie nie przestaną zjeżdżać się do miast, ale będą żyć w slamsach, fawelach czy na nieformalnych osiedlach - mówił podczas wykładu.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych