Likwidacja programu MdM wstrząśnie rynkiem mieszkaniowym?

Ponad 25 tys. zaakceptowanych wniosków i 6,3 mld zł dofinansowania – to bilans programu Mieszkanie dla Młodych. Rząd nie przewiduje jego przedłużenia po 2018 r. Co to oznacza dla branży nieruchomości?

Autor: HouseMarket.pl 25 stycznia 2016 12:55

Rezygnacja z programu MdM to kolejna poważna zmiana zapowiadana przez rząd.

- Likwidacja, a raczej decyzja o nieprzedłużaniu programu nie jest zaskakująca. Od początku MdM miał funkcjonować w latach 2014-2018. Popularność wśród kredytobiorców jednak sprawiła, że wycofanie dopłat może mieć wyraźne skutki dla całego rynku nieruchomości – podkreśla Marek Szmolke, prezes krakowskiej firmy deweloperskiej PB Start.

Dzięki MdM, tylko do listopada ubiegłego roku zawarto ponad 34 tys. umów kredytowych. Do Banku Gospodarstwa Krajowego trafiło ponad 39 tys. wniosków, z czego ponad 25 tys. zaakceptowano. W tym czasie wypłacono 582 mln zł na cele mieszkaniowe lub związane z budową domu.

Co pogrążyło MdM?

Tym, co w dużym stopniu mogło przyczynić się do decyzji rządu jest problem z realizacją zobowiązań wobec kredytobiorców. Już na początku roku ujawniono, że w 2015 r. zarezerwowano ponad 371 mln zł z puli 730 mln zł przeznaczonych na 2016 rok. W efekcie, pieniędzy na dopłaty może zabraknąć już w II kwartale.  

- Na intensywny napływ wniosków mają wpływ także rosnące limity cen mieszkań kwalifikujących się do programu – zaznacza Marek Szmolke z PB Start. – W Krakowie maksymalna cena mieszkania na rynku pierwotnym to obecnie 5247 zł. Oznacza to wzrost o ok. 200 zł w porównaniu do ostatnich 2 lat – wyjaśnia.

Kluczowe znaczenie miała także wrześniowa nowelizacja Ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi. Dzięki niej, nie tylko rozszerzono program na rynek wtórny, ale także znacznie powiększono grono beneficjentów np. o osoby bez zdolności kredytowej. Najwięcej profitów otrzymały jednak rodziny wielodzietne. Te z co najmniej trójką dzieci mogą liczyć nawet na 30 proc. dofinansowania wkładu własnego, zamiast 15 proc.

Nowy program, nowe wyzwania

Pomimo rezygnacji z MdM-u, rząd obiecuje wsparcie w innej formie. Z myślą o młodych ludziach ma być uruchomiony Narodowy Program Budowy Mieszkań. Tanie mieszkania na wynajem oraz oszczędnościowe kasy budowlane – to jego podstawowe założenia. Dodatkowo, nowy program ma zachęcić Polaków do oszczędzania.

Co to oznacza dla branży nieruchomości? Jak przewiduje rząd, już po ok. 3-5 latach na rynek zaczną wpływać stałe środki, które pomogą w rozwoju budownictwa. Nowymi podmiotami w transakcjach staną się samorządy, które mają zająć się budową mieszkań z udziałem Skarbu Państwa.

Obecnie program jest opracowywany przez rząd. Ministrowe zapewniają, że ostateczny projekt zostanie stworzony jeszcze w tym roku.

Stopniowe zmiany

Koniec MdM-u to poważna zmiana, ale rewolucji nie będzie. Do 30 września 2018 r. dopłaty będą udzielane według planu. Rząd zabezpieczył nawet środki na najbliższe dwa lata, po ok. 750 mln zł rocznie.

- W tym momencie trudno jest przewidzieć, jakie będą skutki likwidacji MdM-u – mówi prezes PB Start. – Nie znamy jeszcze szczegółów programu, a do 2018 r. firmy budowlane będą konsekwentnie realizowały zaplanowane inwestycje - dodaje.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych