PARTNER PORTALU

Mieszkanie dla Młodych oddziałuje na ceny i sprzedaż

W pierwszym roku funkcjonowania rządowego programu Mieszkanie dla Młodych nie udało się wykorzystać nawet połowy przewidzianego na ten czas budżetu. Na sześciu największych rynkach w Polsce z programu skorzystało od 11 do 27 proc. nabywców nowych mieszkań. Całkowite oddziaływanie programu na rynek mogło być jednak nawet dwukrotnie wyższe dzięki wpływowi MdM na ceny mieszkań w niektórych miastach.

Autor: REAS 17 lutego 2015 22:53

Jak wynika z danych BGK, na podstawie wniosków przekazanych do banku, w 2014 r. udało się wykorzystać 207 mln zł, czyli tylko około 34,5 proc. z zaplanowanych 600 mln zł dopłat. Głównym czynnikiem, który wpłynął na tak niski poziom wydaje się być sposób ustalania limitów cen mieszkań kwalifikowanych do dopłat, za sprawą którego w części miast pula mieszkań objętych programem była symboliczna.

Co decyduje o wykorzystaniu budżetu MdM?

W miastach, w których limit ceny w programie był porównywalny ze średnią ceną mieszkań na rynku, obserwowaliśmy znaczne zainteresowanie wykorzystaniem dopłat. W Gdańsku do programu Mieszkanie dla Młodych kwalifikowała się blisko połowa nowych mieszkań, a w Łodzi, za wyjątkiem ostatniego kwartału, niemal 70 proc. Równie dobra sytuacja miała miejsce w Poznaniu, gdzie około 30 proc. mieszkań w ofercie kwalifikowało się do dopłaty – zarówno w granicach administracyjnych miasta, jak i na obrzeżach. Na tych trzech rynkach poziom wykorzystania środków jest wysoki, a z programu w 2014 r. skorzystało blisko 30 proc. nabywców nowych mieszkań.

Druga strona medalu

Tymczasem w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu w I kwartale 2014 r. limit cen w MdM był o ponad 30 proc. niższy niż średnia cena na rynku, a liczba wniosków o dopłatę relatywnie niewielka. Na szczęście dzięki podwyżkom limitów w IV kwartale, w Warszawie i Wrocławiu do programu kwalifikowało się już około 25 proc. mieszkań oferowanych przez deweloperów (niewiele mniej niż w Poznaniu). Miało to istotne znaczenie z punktu widzenia wachlarza ofert, z których mogli korzystać beneficjenci programu i skutkowało wzrostem liczby udzielonych kredytów.

Niestety w Krakowie, gdzie limity od początku były zdecydowanie niższe niż ceny na rynku pierwotnym, a korekta była symboliczna, na koniec roku nadal tylko 9 proc. mieszkań kwalifikowało się do dopłaty. Na tych trzech rynkach z programu w pierwszym roku jego obowiązywania skorzystało niewiele ponad 10 proc. nabywców, a wykorzystanie środków siłą rzeczy pozostaje na niskim poziomie.

Będzie lepiej

Widać już, jednak, że wskaźniki wykorzystania środków przeznaczonych na program będą się poprawiać w kolejnych latach – już w 2014 r. złożono wnioski na niemal 13,8 proc. z puli budżetu przewidzianego na 2015 r. Zmiany liczby udzielonych kredytów były w kolejnych kwartałach wprost zależne od zmian limitów cenowych w poszczególnych miastach. W Gdańsku, gdzie od drugiego półrocza limit się zmniejszył, od lipca spadła także wyraźnie liczba udzielonych kredytów. W Poznaniu i Łodzi, po najlepszym pierwszym kwartale, liczby w kolejnych kwartałach były nieomal identyczne. Za to w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu, gdzie limity rosły, zdecydowanie najwięcej kredytów w ramach programu Mieszkanie dla Młodych udzielono w IV kwartale.

Deweloperzy dopasowują ceny do limitów

Oceniając wpływ MdM na rynek pierwotny nie sposób nie uwzględnić też drugiego czynnika, który w znacznej mierze wpłynął na poziom sprzedaży. Tam, gdzie limit programu był bliższy cenom rynkowym, deweloperzy rzadziej dostosowywali swoją ofertę do programu. Dla nabywców atrakcyjna była wtedy nie tyle sama cena, ile możliwość uzyskania dopłaty. Beneficjentami w tych miastach była przede wszystkim grupa docelowa programu MdM.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych