PARTNER PORTALU

Mieszkanie Plus. Ile pieniędzy trafi na rynek?

Nie ma już mowy o najmie mieszkań za 10 – 20 zł za mkw. Po lekturze projektu ustawy wiemy więcej o tym, ile pieniędzy trafi na rynek i kto będzie mógł zostać najemcą na preferencyjnych zasadach. Preferowani mają być m.in. posiadający dzieci i wytrwali.

Autor: HouseMarket.pl 16 grudnia 2016 14:12

Opublikowany dziś projekt ustawy o Narodowym Funduszu Mieszkaniowym coraz lepiej pokazuje na czym polegać ma program Mieszkanie Plus. W dokumencie, oprócz treści samej ustawy, znaleźć można informację, że co prawda trudno dziś określić wartość gruntów, w które zostanie wyposażony fundusz, ale mowa jest, że potencjał funduszu może wynieść około 9,5 mld zł.

- Niestety zapis w rządowym dokumencie nie jest jednoznaczny. Nie wiadomo, czy kwota ta oznacza całkowite możliwości inwestycyjne funduszu po uwzględnieniu planowanych do zaciągnięcia kredytów i emisji obligacji. Jeśli jednak kwota 9,5 mld zł oznacza potencjalną wartość ziemi oddanej w zarządzanie funduszowi, to po uwzględnieniu zadłużenia mogłoby się okazać, że fundusz będzie mógł operować kwotą nawet 30-40 mld zł. Tak czy inaczej nadzorowanie budów i zarządzanie portfelem mieszkań wartym miliardy będzie nie lada wyzwaniem – uważa Bartosz Turek, analityk Open Finance.

Z punktu widzenia potencjalnych beneficjentów znacznie ważniejsze jest jednak, że jednym z rozwiązań ma być system taniego najmu o stawkach nawet o połowę niższych niż rynkowe, dzięki któremu po 30 latach lokator przejmie mieszkanie na własność.

Dach nad głową dadzą ci dzieci i wytrwałość

- Można się spodziewać, że zainteresowanie tanimi mieszkaniami będzie większe niż ich podaż. Nie powinno więc dziwić, że powstać mają kryteria pierwszeństwa. Te nie będą jednak uniwersalne i każdy kto będzie chciał zbudować blok z tanimi mieszkaniami na wynajem ustali je samodzielnie. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności, bo narodowy fundusz dokona oceny proponowanych kryteriów – dodaje ekspert.

Ustawa zaleca, aby pierwszeństwo w kolejce po tani najem miały osoby o „względnie niższych dochodach”. Do tego pod uwagę będzie trzeba wziąć liczbę osób w gospodarstwie domowym. Nie trzeba przy tym iść zbyt daleko – ustawa zaznacza, że kryteria te nie powinny przysłonić faktu, że najemców musi być stać na najem.

Do tego ustawa zakłada, że należy stosować preferencje wobec najemców, którzy mają przynajmniej jedno dziecko, brać pod uwagę sytuację rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci, migrujących za pracą lub w celu podjęcia nauki. Na liście kryteriów pojawił się też zapis mówiący o preferencjach w stosunku do osób, które nie posiadają mieszkań. Nigdzie nie pojawia się więc zapis, że z kolejki wyłączeni zostaną właściciele. Mają jedynie otrzymać gorszą pozycję na liście oczekujących. Co niemniej ciekawe premiowane mają być osoby, które wytrwale – pomimo niepowodzeń – składać będą swoje dokumenty do kolejnych inwestycji w obrębie jednego miasta.

Getto? Niekoniecznie

Już w ustawie znaleźć ma się też zapis dyscyplinujący budowniczych do wytężonej pracy. Mowa jest bowiem o obowiązku zakończenia inwestycji w ciągu czterech lat od podpisania umowy z funduszem. Jeśli dojdzie do opóźnień, ustawa przewiduje kary umowne, choć trzeba przyznać, że w uzasadnionych przypadkach czteroletni okres może być wydłużony.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych