PARTNER PORTALU

Mieszkanie Plus nie zmieni rynku nieruchomości

Sytuacja na rynku nieruchomości nadal będzie stabilna. Nie wpłynie na nią też program Mieszkanie Plus.

Autor: mondaynews.pl 05 stycznia 2017 10:37

W 2017 roku eksperci oczekują nieznacznego zwiększenia sprzedaży nowych mieszkań, bez wzrostu ich cen. Podwyższenie wkładu własnego też nie powinno być odczuwalne. Wciąż będzie rosła ilość zakupów inwestycyjnych za gotówkę, do których zachęca Polaków m.in. mniejsza opłacalność lokat bankowych oraz tzw. ustawa rolna.

Popyt jest dosyć stabilny

Zrównoważone ceny lokali mają się utrzymywać jako kontynuacja trendu ostatnich lat. Zdaniem niektórych ekspertów, wynika to z tego, że popyt jest dosyć stabilny, a podaż trudna do regulowania na rynku mieszkaniowym, ze względu na trwający z reguły ok. trzech lat proces inwestycyjny. Jest on liczony od momentu zakupu działki, aż po sprzedaż gotowej do użytku nieruchomości. Duzi i średni deweloperzy planują budowę obiektów z co najmniej kilkuletnim wyprzedzeniem. To pozwala przewidywać, że nie będzie nagłych, drastycznych skoków cen.

– Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej, niż 10 czy 12 lat temu. Dla porównania, między rokiem 2005 a 2007 zwiększona dostępność kredytów hipotecznych wywołała olbrzymi popyt na mieszkania. Ten zaś wywindował ceny lokali. Obecnie ich sprzedaż następuje przy zbilansowanym zapotrzebowaniu i podaży. To zapewnia stabilny rozwój, dojrzałego już w Polsce, rynku nieruchomości. Osoby planujące inwestycje mogą więc być spokojne. Prognozuję również, że najbliższe 2-3 lata, nie przyniosą większych zmian – wyjaśnia Łukasz Sęktas, ekspert sektora budowlanego z firmy Tiara Development.

2016 r. dobry na rynku pierwotnym, jak i wtórnym

Z kolei Jarosław M. Skoczeń, członek zarządu grupy Emmerson, zauważa, że 2016 rok był bardzo dobry zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. I tak też powinno pozostać w 2017 roku. Dużo nowych inwestycji rozpoczęło się w ostatnim kwartale 2016 r. lub ruszy w pierwszych trzech miesiącach tego roku. Zatem można przewidywać, że mieszkania utrzymają swoje dotychczasowe ceny.

Wahania mogą być niewielkie i bazować jedynie na poziomie 5 proc., w zależności od stadium budowy nieruchomości. Na początku oraz pod koniec realizacji, firmy deweloperskie zwykle oferują dodatkowe rabaty, aby bardziej zachęcić klientów do przyszłej nieruchomości lub w celu szybszego zamknięcia projektu. Ale trzeba być ostrożnym, zarówno kupując przysłowiową dziurę w ziemi, jak i prawie gotową nieruchomość, której dotąd nikt nie nabył.

– Zapewne negatywnym zjawiskiem w 2017 roku będzie wyczerpywanie się środków z programu rządowego Mieszkanie dla Młodych. Biorąc pod uwagę ilość kupowanych lokali w MdM, prognozuję spadek popytu średnio o ok. 5 proc., przy czym, okaże się on większy w przypadku lokali tańszych i prawie nieodczuwalny dla tych droższych. Latem nastąpi wyhamowanie na rynku nieruchomości, ale nie powinno być ono długotrwałe. Głód mieszkań, który odczuwa kilka milionów Polaków, nie zostanie szybko zaspokojony, przy obecnym tempie budowy, tj. ok. 150 tys. mieszkań na rok – przewiduje Sęktas.

Natomiast Jarosław M. Skoczeń ostrożnie wylicza, że w Polsce nadal brakuje ok. 3 milionów mieszkań. Dlatego, nawet, jeżeli po wejściu w życie rządowego programu, będzie budowanych po kilka tysięcy lokali rocznie, to i tak to nie wywrze żadnego wpływu na ceny nowych lokali. Co więcej, firmy deweloperskie nauczyły się już odpowiadać na potrzeby Polaków. Wiedzą, że klientów interesują np. kawalerki ok. 35 mkw. oraz 2-3 pokojowe lokale, wielkości 55-60 mkw. W przypadku domów, najlepiej sprzedają się nieruchomości o powierzchni 120-160 mkw.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych