PARTNER PORTALU

Mieszkanie Plus nie zrewolucjonizuje rynku

Największy atut programu Mieszkanie Plus to niski średni koszt wynajmu. Najsłabszy punkt – nieatrakcyjna lokalizacja nowych lokali.

Autor: HouseMarket.pl 28 października 2016 12:12

Wyniki najnowszego badania PFRN „Puls Rynku” wskazują, że zdecydowana większość pośredników w obrocie nieruchomościami nie wierzy, że planowane rozwiązania będą miały znaczący wpływ na rynek.

Bez szansy na zmiany

Rządowy program Mieszkanie Plus oferuje dostęp do lokali na wynajem oraz z możliwością dojścia do własności po 30 latach użytkowania. W pierwszej opcji za 1 mkw., w zależności od lokalizacji, trzeba będzie zapłacić od 10 do 20 zł. W drugiej do czynszu zostanie doliczone 20 proc., a w przypadku rezygnacji z wykupu nadpłata zostanie najemcy zwrócona.

Budowa mieszkań ma być finansowana ze środków publicznych i europejskich. Działki, na których staną nieruchomości należą do Skarbu Państwa. Pierwsze inwestycje rozpoczną się w 2018 roku, a pierwsze klucze zostaną przekazane rok później. O udziale w programie zdecydują dochody zainteresowanych.

Tyle założenia. Zdaniem blisko 70 proc. badanych przez PFRN pośredników i zarządców nieruchomości program Mieszkanie Plus w tym kształcie nie ma szansy zrewolucjonizować rynku. Co drugi (44,9 proc.) uważa ponadto, że nie rozwiąże on problemu niewystarczającego dostępu do mieszkań. Tylko co czwarty wierzy, że stanie się inaczej i z programu skorzystają osoby o niskich i średnich dochodach, dla których oferta na rynku deweloperskim, podobnie jak kredyt mieszkaniowy, są poza finansowym zasięgiem.

Ponad 40 proc. respondentów zwraca też uwagę, że wciąż zbyt mało o programie wiemy. Nie znamy lokalizacji mieszkań, ich liczby i czasu, w jakim powstaną, dokładnych cen najmu i zastosowanych regulacji prawnych. Nie wiadomo kto będzie zarządzał tymi nieruchomościami, kto będzie ich właścicielem.

– Dlatego trudno dziś przewidzieć w jakim stopniu Mieszkanie Plus wpłynie na konkurencyjność na rynku nieruchomości. Istotne będą praktyczne rozwiązania i szczegóły programu. Wciąż zbyt mało wiemy na temat grup społecznych, które będą mogły z niego skorzystać, warunków, które będą musiały spełnić oraz realnych kosztów, które poniosą. Niemniej nie spodziewamy się rewolucji – mówi Andrzej Piórecki, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Lokalizacja na minus

Pośrednicy podkreślają, że lista miast objętych programem jest zbyt mała, a ceny wynajmu, szczególnie w mniejszych miejscowościach, porównywalne. Obawiają się też, że tereny przeznaczane pod budowę tanich mieszkań na wynajem będą oddalone od centrów miast i pozbawione niezbędnej infrastruktury, co w konsekwencji podroży te inwestycje. Zwracają również uwagę, że pozyskiwanie tanich czy nawet bezpłatnych gruntów od samorządów i Skarbu Państwa oznacza, że przygotowanie i realizacja inwestycji potrwa.

– Mieszkania z tego programu mają powstawać m.in. na działkach należących do kolei czy wojska. To będą obrzeża miast, a więc tereny mniej atrakcyjne. Problemem może też być dostęp do niezbędnej infrastruktury: komunikacji miejskiej, szkół, przychodni, sklepów – zwraca uwagę Andrzej Piórecki.

Zdaniem pośredników Mieszkanie Plus może powtórzyć historię TBS-ów, które dla lokatorów okazały się pomysłem dość drogim, a standard ich wykonania pozostaje dyskusyjny. Obawy budzi również brak kaucji i odpowiedzialności za powierzoną nieruchomość, a co za tym idzie generowanie wysokich kosztów utrzymania mieszkań i budynków. Pośrednicy zwracają uwagę, że mogą zacząć powstawać „gorsze dzielnice” dla mniej zamożnych rodzin.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych