PARTNER PORTALU

Mieszkanie Plus to nie tylko budynki. Kto zapłaci za infrastrukturę?

Przy Mieszkaniu Plus wszyscy mówią o budynkach, a nikt o infrastrukturze. Tymczasem to na samorządy spadnie ciężar jej budowy. My nie mamy ani odpowiednich działek kwalifikujących się do programu, ani pieniędzy na uzbrojenie terenów Skarbu Państwa – tłumaczy prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz.

Autor: HouseMarket.pl 21 listopada 2016 09:00

Dlaczego Olsztyn nie wziął udziału w pilotażu Mieszkania Plus?

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz: Wojewoda wyznaczył na Mieszkanie Plus działkę przeznaczoną pod usługi i przemysł w dzielnicy Track przy ul. Jagiellońskiej. Wystąpił o zmianę szczegółowego planu miejscowego. Odpowiedzieliśmy, że grunt nie nadaje się na budownictwo wielorodzinne, ponieważ nie ma uzbrojenia oraz w studium uwarunkowań rozwoju przestrzennego są zapisy, które wykluczają przeznaczenie go pod mieszkania. Zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym plan nie może być sprzeczny ze studium. Zmiana studium jest długotrwałą procedurą.

Szukaliście innych działek?

- Przy Mieszkaniu Plus wszyscy mówią o budynkach, a nikt o infrastrukturze. Tymczasem to na samorządy spadnie ciężar jej budowy. My nie mamy terenu, ale Skarb Państwa ma grunty rolne, tylko że one nie są uzbrojone. Brakuje nam pieniędzy na ich uzbrojenie. Nie wykluczamy udziału w programie w przyszłości, ale dzisiaj skupiamy się na realizowaniu polityki mieszkaniowej z Olsztyńskim Towarzystwem Budownictwa Społecznego, dla tych mieszkańców, którzy trochę więcej zarabiają. Mamy trzech chętnych na mieszkanie.

Ile Olsztyn ma mieszkań socjalnych i komunalnych?

- Przeszło 5 tys. Staramy się je sprzedawać ich lokatorom. Najczęściej w obiektach, w których zawiązała się wspólnota mieszkaniowa. Kupiliśmy też ostatnio dwa budynki. W dawnym hotelu robotniczym i akademiku na ul. Wojska Polskiego urządzimy 24 mieszkania. W tzw. samotniaku przy ul. Niepodległości wyremontujemy prawie 200 małych lokali. Zaczęliśmy już wykwaterowywać obecnych lokatorów.

W jakim stanie są mieszkania komunalne?

- Większość jest w starych kamienicach. Głównym naszym problemem są jednak zaległości czynszowe.

Niektóre samorządy wprowadzają abolicję.

- Prowadzi donikąd. Nie może być tak, że jedni płacą za drugich. W Olsztynie pozwalamy dłużnikom odpracować zaległości. Nie umarzam nikomu długu, najwyżej rozkładam na raty i egzekwuję. Niestety zdarzają się tacy lokatorzy, którzy nie godzą się ani na jedno ani drugie rozwiązanie i wtedy pozostaje eksmisja.

Jakie są potrzeby mieszkaniowe w Olsztynie?

- W tej chwili na liście oczekujących na lokale komunalne jest ok. 500 osób. Dużo, bo rocznie jesteśmy w stanie wygospodarować z naszych zasobów ok. 30-40 mieszkań. Jest to efekt rotacji najemców, którzy powinni przed opuszczeniem lokalu go wyremontować, ale oczywiście tak się nie dzieje. Co kwartał wyznaczamy część mieszkań do remontu. Mieszkańcy z listy oczekujących mogą dostać przydział na lokal jeśli sami je wyremontują. Ten program cieszy się dużym powodzeniem.

To mieszkania komunalne. A jak się rozwija w mieście deweloperka?

- Deweloperzy chcieliby wszystko zabudować i to jak najwyżej, na co nie zawsze pozwalamy. W dodatku u nas budują nie tylko lokalni przedsiębiorcy, ale też firmy z Warszawy czy Gdańska. Mamy plany zagospodarowania przestrzennego dla 52 proc. obszaru miasta. Wybudowanie infrastruktury niezbędnej dla tego terenu kosztuje ok. 350 mln zł. Nie mamy tych pieniędzy. Dlatego m.in. podpisujemy z deweloperami umowy, w których zobowiązują się finansować w 50 proc. budowę np. drogi. Albo nie wprowadzamy gminnych dróg w większe obszary, tylko uznajemy je za wewnętrzne i wtedy buduje je deweloper. Inaczej nie dalibyśmy rady.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych