PARTNER PORTALU

Minął rok od katastrofy kamienicy na poznańskim Dębcu: śledczy czekają na ostatnią opinię

W niedzielę 4 marca 2018 roku przed godziną 8. rano doszło do wybuchu i zawalenia się kamienicy na poznańskim Dębcu. W gruzach odnaleziono ciała 5 osób, ponad 20 zostało rannych. Podejrzany o popełnienie zbrodni przebywa w areszcie; prokuratura kończy śledztwo.

Autor: PAP 04 marca 2019 09:58

Dokładnie rok temu, 4 marca 2018 r. kilkanaście minut przed godz. 8. rano w kamienicy przy ul. 28 Czerwca w Poznaniu doszło do wybuchu i częściowego zawalenia się kamienicy. W ruinach odnaleziono ciała pięciu osób, a ponad 20 zostało rannych.

Jedną z pierwszych osób przewiezionych do szpitala krótko po wybuchu był Tomasz J. Mężczyzna w ciężkim stanie trafił na oddział anestezjologii i intensywnej terapii. Miał poparzenia II i III stopnia na 50 proc. powierzchni skóry: głowy, pleców i rąk. Poparzone miał również drogi oddechowe, a ponadto stłuczone płuco i złamane żebro. Ze względu na obrażenia został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Lekarze wybudzili go w połowie marca. W wyniku śledztwa prokuratura ustaliła, że to właśnie on doprowadził do katastrofy kamienicy, a spowodowany przez niego wybuch miał zatrzeć ślady morderstwa jego żony.

Już pod koniec marca ub. roku Tomasz J. usłyszał zarzut zabójstwa żony, znieważenia jej zwłok i spowodowania częściowego zawalenia budynku mieszkalnego. Podczas przesłuchania nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Sąd zdecydował o jego aresztowaniu.

Pod koniec listopada rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Michał Smętkowski poinformował, że "Tomaszowi J. zostały ogłoszone uzupełnione zarzuty w sprawie spowodowania przez niego w dniu 4 marca 2018 r. wybuchu gazu w budynku mieszkalnym położonym przy ul. 28 Czerwca 1956 r. w Poznaniu. (...) Wybuch miał na celu zatarcie śladów po dokonanym wcześniej przez niego w tym budynku zabójstwie swojej żony".

Prokurator wskazał, że Tomaszowi J. ogłoszono łącznie cztery zarzuty: "zabójstwa Beaty J. poprzez zadanie jej kilkunastu ciosów narzędziem ostrokrawędzistym, ostrokończystym w klatkę piersiową; zabójstwa czterech osób i usiłowania zabójstwa 34 osób - mieszkańców budynku - poprzez spowodowanie wybuchu gazu, w wyniku którego doszło do częściowego zawalenia się kamienicy i jednocześnie spowodowanie obrażeń ciała dziewięciu osób, co miało na celu zatarcie śladów przestępstwa; znieważenia zwłok Beaty J. poprzez ich okaleczenie oraz spowodowania w dniu 1 stycznia 2018 r. wypadku drogowego poprzez umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w wyniku którego ciężkich obrażeń ciała doznał jego syn Kacper J.".

Na początku stycznia tego roku śledczy otrzymali także opinię biegłego z zakresu gazownictwa, która jest jednym z kluczowych dowodów w tej sprawie. Biegły potwierdził w niej, że Tomasz J. celowo spowodował wybuch w kamienicy na Dębcu. Jak tłumaczył Smętkowski, "z opinii wynika jednoznacznie, że do ulotnienia się gazu doszło na skutek odkręcenia rury doprowadzającej gaz do kuchenki gazowej, co wskazuje ewidentnie na celowe działanie podejrzanego. Jest to też potwierdzenie naszych dotychczasowych ustaleń, że zamiarem sprawcy było spowodowanie wybuchu, który miał zatrzeć ślady przestępstwa".

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.