PARTNER PORTALU

Można budować taniej i bez dewelopera

Wybierając budownictwo społeczne, można zaoszczędzić nawet połowę kosztów inwestycyjnych w porównaniu do tych, jakie ponoszą klienci deweloperów.

Autor: MondayNews 08 listopada 2016 13:59

Zaletą tego rozwiązania jest też dopasowanie projektu do indywidualnych potrzeb. Ale Polacy wciąż są do niego nieprzekonani, ponieważ obawiają się samodzielnego działania.

Inwestycje społeczne

Inwestycje społeczne są realizowane przez osoby prywatne w ramach wspólnej inicjatywy. Jak szacuje Grzegorz Sperczyński z firmy Cada Casa, na polskim rynku stanowią one poniżej 3 proc. ogółu inwestycji deweloperskich w zakresie mieszkań. Dla kontrastu, w Europie Zachodniej obejmują nawet kilkanaście procent w ramach inicjatyw prywatnych przedsiębiorców, łączących siły inwestycyjne. W przypadku domów jednorodzinnych, budownictwo społeczne najczęściej występuje, gdy rodzina uzyskuje spadek w postaci gruntu i stawia na nim tzw. zabudowę bliźniaczą. Takich rozwiązań może być w Polsce do kilkunastu procent.

– W systemie budownictwa społecznego inwestorzy zyskują na marży dewelopera, która w zależności od regionu, wynosi od kilku do 20-30proc. Najwyższe występują w dużych miastach, dlatego tam korzyść jest najbardziej widoczna. Należy dodać, że grupa realizująca inwestycję nie ponosi kosztów reklamy i marketingu, gdyż są one niepotrzebne. Nieruchomości zostają szybko sprzedane. Dobrym przykładem są warszawskie spółdzielnie mieszkaniowe, oferujące swoim członkom mieszkania w wysokim standardzie i w bardzo dobrych lokalizacjach, tzn. w Śródmieściu, na Mokotowie, Żoliborzu lub Woli. W budynkach jest sala fitness i jacuzzi, a czasami nawet kryty basen. Ceny tych lokali nie przekraczają 8-9 tys. zł. za mkw. Podobne do nich apartamenty, zakupione od dewelopera, są droższe o co najmniej 2-3 tyś zł za mkw. – mówi Łukasz Sęktas z firmy TIARA Development.

Selektywny dobór technologii

Grzegorz Sperczyński zwraca uwagę, że zaletą budownictwa społecznego jest selektywny dobór technologii, po które deweloperzy sięgają dość niechętnie. Działający w tym systemie inwestorzy kupują m.in. okna o lepszych parametrach, niż są wymagane w przepisach, np. energooszczędne, trójszybowe. Te zaś wpływają na obniżenie kosztów związanych z eksploatacją. W przypadku inwestycji społecznej czynsz jest zazwyczaj znacznie mniejszy, niż w budynkach kupowanych u deweloperów. Domy wykonane przy użyciu nowoczesnych rozwiązań mogą być także znacząco tańsze w utrzymaniu.

– Głównym zadaniem deweloperów od strony biznesowej jest maksymalizacja zysku przy jak najniższych kosztach budowy. Dlatego, decydują się na technologie, które są po prostu tanie, względnie bezproblemowe w montażu i późniejszym odbiorze. Sięgają po te tradycyjne, które najłatwiej sprzedać ze względu na panujący mit o rozwiązaniach sprawdzonych od dziesiątek lat. Użycie tańszych materiałów może powodować wyższe koszty napraw, a więc większe składki na fundusz remontowy. W skrajnych przypadkach deweloperzy mogą uzależniać budynki od dostaw, na przykład ciepłej wody od wykonanych instalacji, a tym samym sterować cenami – zwraca uwagę Grzegorz Sperczyński.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych