PARTNER PORTALU

Na Mieszkaniu dla Młodych budżet zarobił ponad 1,6 mld zł

Z MdM-u skorzystało ponad 40 tys. osób. Na ten cel z państwowej kasy wydano ponad miliard złotych. Prawie trzy razy więcej trafiło na konto fiskusa w formie VAT-u, PIT-u czy CIT-u.

Autor: HouseMarket.pl 29 stycznia 2016 16:04

MdM działa już 2 lata. W tym czasie budżet dopłacił do kredytów 1 045 mln zł (ponad miliard). Wbrew pozorom są to pieniądze, które z nawiązką wracają do kasy państwa. Łatwo bowiem oszacować, że przychody podatkowe związane z zakupem lokalu wynoszą łącznie 2 706 mln zł, czyli prawie 3 razy więcej. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że program dopłat do kredytów fiskusowi się opłaca, a przez 2 lata budżet zarobił na nim ponad 1,6 mld zł – wynika z szacunków Lion’s Banku.

Za 1 zł dopłaty - 2,94 zł podatku

Jakim cudem tak się dzieje? Spójrzmy jakie podatki wiążą się z zakupem przez osobę fizyczną mieszkania na kredyt. - Od razu trzeba zaznaczyć, że co prawda w programie MdM kupować można także domy jednorodzinne, ale ich liczba jest na tyle niewielka, że do szacunków przyjęto, że statystyczną nieruchomością kupioną na kredyt z dopłatą jest mieszkanie. Dane udostępniane przez ministerstwo mówią ponadto, że taka modelowa nieruchomości miała 53,27 mkw., kosztowała 223,1 tys. zł, a średnia dopłata wyniosła niecałe 25 tys. zł. – tłumaczy Bartosz Turek z Lion’s Bank

Zacznijmy od przykładu mieszkania nowego, przy którego zakupie skarb państwa zarabia najwięcej. Bardzo ważnym elementem przychodów fiskusa jest VAT (8 proc.), który w modelowym przypadku opiewa na 16,5 tys. zł. Poza tym nie można też zapomnieć o podatku dochodowym, który zapłaci deweloper. 19 proc. od ceny netto lokalu daje kolejne 39,2 tys. zł.

Oczywiście deweloper po sprzedaży lokalu nie będzie musiał zapłacić całej tej kwoty podatku sam. W swojej działalności korzysta bowiem z usług różnych firm (projektantów, budowlańców czy dostawców materiałów). Koszty dewelopera są jednak przychodami jego pracowników, dostawców, wykonawców i usługodawców, którzy także płacą podatki czy składki na ZUS. Dla uproszczenia można więc przyjąć, że na konto fiskusa wpłynie łączna kwota podatku dochodowego w wysokości 19 proc. ceny netto sprzedaży mieszkania.

Za nami zaledwie dwie pozycje, a już uzbierała się kwota dwukrotnie przekraczająca kwotę dopłaty z budżetu. Na jakie przychody może jeszcze liczyć fiskus? W związku z koniecznością zaciągnięcia kredytu na zakup mieszkania z dopłatą bank rozpozna zyski i tu znowu pojawia się podatek.

Fiskus pobierze także podatek od czynności cywilno-prawnych (PCC) za ustanowienie hipoteki w symbolicznej kwocie 19 zł. Do tego kosztem kredytu są też wszelkiego typu prowizje, opłaty za wycenę, inspekcje, ubezpieczenie pomostowe czy niskiego wkładu oraz opłaty za prowadzenie innych produktów bankowych wymaganych przez bank.

- Zachowawczo można przyjąć, że będą one kosztowały 1 proc. pożyczanej kwoty, choć w praktyce może to być kilkukrotnie więcej. Na koniec zostaje kwestia rat samego kredytu. Odsetki od 25 letniego kredytu zaciągniętego na 80 proc. wartości modelowej nieruchomości (średnia dla MdM wg danych BGK) przy założeniu, że bank zarobi na kredycie faktycznie tylko 1 proc. (dane NBP), oznaczają 23,3 tys. zł zysku do opodatkowania – wylicza ekspert.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych