PARTNER PORTALU

Na rynku mieszkaniowym dynamicznie, ale stabilnie

Coraz więcej Polaków decyduje się na inwestycję we własne M lub w mieszkanie na wynajem. Sytuację starają się wykorzystać deweloperzy, którzy biją rekord za rekordem pod względem aktywności. Czy branża budowlana nadąży za zapotrzebowaniem? Czy rynek pierwotny czeka „przegrzanie”?

Autor: housemarket.pl 01 lutego 2018 11:03

Jeśli chodzi o liczbę wybudowanych mieszkań, na pobicie zeszłorocznego rekordu nie przyszło nam długo czekać. 2017 zapisuje się jako kolejny rok z najwyższą w historii liczbą lokali oddanych do użytkowania. Jak wynika z najnowszych danych GUS, deweloperzy oddali w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy łącznie 89,8 tys. mieszkań przeznaczonych na sprzedaż bądź wynajem. To wynik wyższy o prawie 11 tys., niż w 2016 i o ponad 27 tys., niż w 2015 roku.

Jeśli prześledzić prospekty informacyjne firm budowlanych oraz wskaźniki dla kolejnych kwartałów, liczby te nie powinny dziwić. Deweloperzy wyraźnie docisnęli pedał gazu, po raz drugi z rzędu wprowadzając na rynek więcej mieszkań, niż zrobiło to budownictwo jednorodzinne. Od czasu transformacji ustrojowej taka sytuacja miała jak dotąd miejsce jedynie dwa razy. Jeszcze nigdy nie zanotowano jednak aż tak znaczącej różnicy, wynoszącej ponad 7 tys. lokali.

Co dalej?

Żadna hossa nie trwa wiecznie, co skłania do zadania sobie pytania: jak długo utrzyma się tak wysoka aktywność deweloperów? Materiału do spekulacji dostarczają dane dotyczące planowanej podaży mieszkań. Wynika z nich, że w 2018 prawdopodobnie zaobserwujemy szczyt ożywienia na rynku, po którym można się spodziewać lekkiego spowolnienia.

Aby uniknąć błędu statystyki, rozbijmy analizę na poszczególne półrocza. Jak wynika z badań GUS, od stycznia do czerwca zeszłego roku deweloperzy oddali do użytkowania 37,4 tys. mieszkań. To o 8 proc. więcej, niż w analogicznym okresie w 2016 roku, jednak o 6 tys. lokali mniej, niż w półroczu poprzednim. Na rekordowy wynik zapracowały dopiero III i IV kwartał, kiedy to oddano aż o 20 proc. więcej mieszkań, niż w okresie lipiec-grudzień 2016.

Jeszcze bardziej imponująco prezentują się dane dla lokali, których budowę już rozpoczęto (wzrost o 26 proc. w pierwszym półroczu i o 20 proc. w drugim półroczu). Na tle tak wyraźnych zwyżek szczególnie interesująco prezentują się statystyki dla mieszkań, na budowę których dopiero wydano pozwolenie bądź dokonano zgłoszenia z projektem. O ile w pierwszych dwóch kwartałach zanotowaliśmy astronomiczny wręcz wzrost rzędu 45 proc., o tyle w drugim półroczu liczba ta wyraźnie zmalała i praktycznie powtórzyła wynik w analogicznym okresie w 2016 roku.

Popyt powinien się utrzymać

Jak podkreśla Tomasz Jęczkowski, analityk z biura sprzedaży inwestycji Art Modern, w ruchach deweloperów prawdopodobnie zaobserwujemy coraz większą ostrożność. Rozwaga może jednak wynikać w większym stopniu z bieżących uwarunkowań rynku, a w mniejszym – z faktycznego spadku popytu na mieszkania.

Deweloperzy zamknęli ubiegły rok nowym rekordem sprzedaży, który dla sześciu największych miast Polski wyniósł 72,7 tys. lokali. Z kolei jak niedawno podało Biuro Informacji Kredytowej, popyt na kredyty hipoteczne wzrósł w grudniu o ponad jedną trzecią. Czy portfele Polaków okażą się wystarczająco pojemne, aby pokryć nową podaż mieszkań? Aktualnie ciężko o jednoznaczne sądy. Utrzymujący się, wysoki popyt na lokale stanowi raczej dobry prognostyk dla budujących. Ze względu na wygaszenie programu MdM, możemy się jednak spodziewać pewnego uspokojenia, zwłaszcza w pierwszym i drugim kwartale - mówi Tomasz Jęczkowski, analityk z biura sprzedaży inwestycji Art Modern.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych