PARTNER PORTALU

Nawet 300 tys. osób może zmienić kredyt

Kredyty udzielane w latach 2009-2010 często były droższe niż dzisiejsza oferta rynkowa. Dług taki można zamienić na tańszy dzięki refinansowaniu. Rozwiązanie takie jest też sposobem na obronę przed skokowym wzrostem rat kredytowych dla około 50 tysięcy osób, którym kończą się dopłaty z programu Rodzina na swoim.

Autor: HouseMarket.pl 20 lutego 2017 12:28

Pomimo rekordowo niskich stóp procentowych część złotowych kredytobiorców wpłaca co miesiąc do banków spore kwoty. Rozwiązaniem dla nich jest refinansowanie długu, czyli zamiana posiadanego kredytu na nowy tańszy. Rozwiązanie takie rozważyć mogą przede wszystkim osoby, które zadłużały się tuż po uderzeniu kryzysu. Przypomnijmy, że za jego symboliczny początek uznaje się upadek amerykańskiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers (ogłosił upadłość 15 września 2008 r.). Bankierzy na świecie przeżyli szok, którego efektem był bardzo szybko drożejący kredyt, a nawet odmawianie wypłaty środków pomimo wcześniej podpisanych umów.

301 tys. kredytów z okresu wysokich marż

Dobitnie dowiedzieli się o tym ci, którzy swoje mieszkaniowe kredyty zaciągnęli w 2009 lub w pierwszej połowie 2010. W tym czasie marże kredytów były wyższe niż obecnie. Problem dotyczyć może sporej grupy kredytobiorców, ponieważ w tym okresie udzielono ponad 300 tys. kredytów. Jest to grono, które na refinansowaniu długu na aktualnych zasadach może zaoszczędzić.

Przeciętna marża udzielonych im kredytów wynosi bowiem 2,9 proc. - wynika z danych NBP. Mowa tu jednak tylko o średniej, co w skrajnym przypadku dłużnika, który nie miał wkładu własnego, posiadał niskie dochody i nie miał dobrej historii kredytowej mogło oznaczać marżę na poziomie nawet 3,5-4 proc. Czemu jest to ważne?

Każde dodatkowe 0,25 proc. marży w przypadku długu zaciągniętego na 25 lat i 200 tys. zł oznacza przez cały okres kredytowania około 10 tys. zł dodatkowych odsetek – wynika z szacunków Open Finance.

50 tys. drogich kredytów z dopłatą

Refinansowanie może być też sposobem na uniknięcie skokowej podwyżki raty po ustaniu dopłat z programu Rodzina na swoim. Było to rozwiązanie, w ramach którego beneficjenci przez osiem lat otrzymywali z budżetu pieniądze odpowiadające w przybliżeniu połowie odsetek kredytowych. Co warto podkreślić, dokładnie osiem lat temu program ten zaczął cieszyć się sporym powodzeniem. W 2009 roku kredytów z dopłatą udzielono prawie 31 tys.

- Wspomniany wyżej okres wysokich marż przypada jednak także na pierwszą połowę 2010 roku. Wtedy popularność dopłat była jeszcze wyższa. Przez całe 12 miesięcy udzielono bowiem ponad 43 tys. kredytów z dofinansowaniem. Wszystkich beneficjentów programu czeka skokowa podwyżka rat po ustaniu dopłat, a do tego nawet około 50 tys. z nich mogło zaciągnąć kredyt z marżą wyższą niż dziś – wylicza Bartosz Turek, analityk Open Finance.

Po ośmiu latach dopłat rata rośnie

Trzeba przy tym mieć świadomość, że na początku działania programu dopłat banków udzielających kredytów z dofinansowaniem było niewiele, przez co marże oferowane dla tych produktów były mniej atrakcyjne (wg. danych Open Finance wynika o około 0,2 pkt. proc. wyższe).

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych