PARTNER PORTALU

Obalamy mity na temat domów niskoenergetycznych

Domy niskoenergetyczne niemal na każdym kroku różnią się od tradycyjnych budynków. Wokół rozbieżności narosło wiele mitów. Obalamy największe z nich.

Autor: housemarket.pl 27 lipca 2017 13:08

To się nie opłaca

W porównaniu z budową tradycyjnego domu, koszty wzniesienia domu niskoenergetycznego są wyższe o około 20%. Sceptycy uważają, że ekologiczne i energooszczędne technologie wymagane przez przyjęte standardy nie zwrócą się od razu. W tym stanowisku kryje się paradoks. Przeciętny inwestor, decydujący się na budowę domu jednorodzinnego metodą gospodarczą, przeznacza znaczne koszty na realizację projektu z dużym garażem, piwnicą oraz dachem ze skosami, lukarnami. To zwykle więcej niż wspomniane 20%. Skomplikowane i drogie detale architektoniczne służą zwykle funkcji prestiżowej. W dłuższej perspektywie nie tylko nie można liczyć na zwrot kosztów, ale trzeba przygotować się na dalsze wydatki. Piwnica, będąca często źródłem problemów z wilgocią, generuje ok. 15% strat ciepła wytwarzanego wewnątrz budynku. Przez nieszczelny powietrznie dach utracimy aż ok. 35% ciepła, a z kolei źle wbudowane okna i drzwi starego typu powodują straty łącznie ok. 40%. Dla porównania w budownictwie niskoenergetycznym to właśnie wentylacja mechaniczna z rekuperacją oraz przemyślana izolacja przegród zewnętrznych chronią dom przed tego rodzaju stratami. Innymi słowy wspomniane 20% to jednorazowy wydatek będący zarazem gwarancją zminimalizowania kosztów eksploatacji.

Jedynie piec ogrzeje dom przy - 20°C

Pomimo problemu ze smogiem i rosnącymi kosztami energii, właścicieli domów jednorodzinnych nadal nie przekonują rozwiązania bazujące na odnawialnych źródłach energii. Wątpliwość budzi wydajność systemów grzewczych przy skrajnie niskich temperaturach i wiążące się z tym opłaty. Jakie są doświadczenia użytkowników takich domów? W piętrowym, murowanym domu w Zielonkach (wentylacja z rekuperatorem, powietrzna pompa ciepła z grzałką do ogrzania wody użytkowej, elektryczne ogrzewanie podłogowe oraz kominek do domów niskoenergetycznych) w pierwszym roku użytkowania zużyto na ogrzewanie 1100kWh. W roku następnym, kiedy zima była o 2 miesiące dłuższa i mniej słoneczna, nakłady energii wyniosły 2500kWh. Kolejnym przykładem może być prefabrykowany dom pokazowy w Stawigudzie wybudowany w szkielecie drewnianym (powietrzna pompa ciepła, wentylacja z rekuperacją). W tym przypadku zużycie energii elektrycznej na ogrzanie ciepłej wody użytkowej oraz budynku przez cały rok wyniosło 2072 kWh, co wiązało się z kosztami na poziomie 1700 zł brutto. Przykłady potwierdzają, że w połączeniu z właściwie zaprojektowaną izolacją przegród zewnętrznych nowoczesne urządzenia przynoszą znaczne oszczędności już w pierwszym roku eksploatacji. Warto nadmienić, że nie wszystkie elementy działają stale. W domu w Zielonkach grzałka przy pompie ciepła uruchamia się dopiero, gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej - 20°C. Rzadko jest również uruchamiane ogrzewanie podłogowe, ponieważ do ogrzania dobrze zaizolowanych i wentylowanych wnętrz wystarczy tylko rekuperator, dekoracyjny kominek oraz ciepło pozyskane przez energooszczędne okna trzyszybowe. Co ciekawe, domy niskoenergetyczne nawet przy bardzo niskich temperaturach wychładzają się o wiele wolniej niż domy tradycyjne. Zatem sytuacja kilkugodzinnej przerwy w dostawie energii nie stanowi żadnego problemu.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych