PARTNER PORTALU

Olimpia Port: osiedle otwarte na sztukę

Konkurs na rzeźbę na Olimpii Port rozstrzygnięty. Przedmiotem wyzwania artystycznego był projekt rzeźby pod hasłem “Przestrzeń, która inspiruje”.

Autor: HouseMarket.pl 15 marca 2017 15:16

30 artystów przedstawiło ponad 40 prac, a nagrodę główną przyznano Tomaszowi Opani za projekt pt. „Prosty przyrząd do ponoszenia rąk”.

Archicom planuje umieszczenie rzeźby na terenie Olimpii Port przy ul. Magellana, po uzgodnieniu z mieszkańcami, którzy równolegle z inwestorem kształtują charakter i tożsamość osiedla społecznego. Ostateczna decyzja o wprowadzeniu dzieła do przestrzeni należy do jednej ze wspólnot mieszkaniowych Olimpii Port i będzie procedowana w drodze uchwały. Archicom deklaruje finansowanie i nadzór całości przedsięwzięcia.

Zwycięski projekt cechuje oszczędność formy, interaktywność, element zaskoczenia i gry z percepcją widza. Pokazuje ona kolejne fazy podnoszenia rąk, w symbolicznej 7-klatkowej ramie. Ścieżka biegnąca przez rzeźbę umożliwi faktyczne przejście przez nią, zachęcając do czynnego odbioru. Właściwa skala obiektu, jego lekkość wizualna i przestrzenność pozwoli na jego doskonałe wkomponowanie w otaczającą go przyrodę. Jak deklaruje autor jest to praca, która powinna wzbudzać uczucie optymizmu i wiary we własne możliwości.

– Chciałbym, żeby mieszkańcy osiedla usytuowanego w pobliżu Stadionu Olimpijskiego identyfikowali się z tym obiektem i traktowali go jako rodzaj przestrzennej afirmacji. Wykonując z pozoru mało istotne gesty, potrafimy skutecznie i trwale kształtować nas i nasze najbliższe otoczenie. – opowiada autor zwycięskiego projektu.

Sztuka ociepla przestrzeń i ją indywidualizuje, a w rezultacie podnosi status i wartość miejsca, w którym się znajduje. „Prosty przyrząd do ponoszenia rąk” ma szansę dołączyć do innych rzeźb wprowadzonych w przestrzeń miejską przez Archicom: „Pod jabłonią” Alojzego Gryta na osiedlu Cztery Pory Roku, „Pociąg do nieba” Andrzeja Jarodzkiego na pl. Strzegomskim, „Mama i ja” Janusza Klekota z ul. Św. Mikołaja czy „Zabłąkana chmura” Ludwiki Ogorzelec w Ogrodach Hallera. Mieszkańcy chętnie spotykają się wokół tych prac, pokazują je znajomym.

- Z czasem rzeźby te stały się znakiem rozpoznawczym miejsc w skali osiedla lub nawet dzielnicy. Zależy nam na nawiązaniu symbolicznego dialogu między mieszkańcami miasta, a wywodzącymi się spośród nich artystami. Stąd stawiamy na twórców związanych w Wrocławiem, którzy najlepiej rozumieją lokalne społeczności – mówi Rafał Jarodzki, wiceprezes Zarządu Archicomu.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych