PARTNER PORTALU

Opłatę adiacencką zastąpi infrastrukturalna

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa chce odstąpić od formuły opłaty adiacenckiej. Resort zakłada wprowadzenie tzw. opłaty infrastrukturalnej. Ma stanowić partycypację w budowie urządzeń. Jej naliczanie nie będzie uzależnione od wzrostu wartości nieruchomości.

Autor: HouseMarket.pl 21 marca 2017 08:55

Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami opłata adiacencka ustalana jest w trzech przypadkach – w związku ze wzrostem wartości nieruchomości spowodowanym budową urządzeń infrastruktury technicznej finansowanej z określonych w ustawie źródeł albo w związku ze scalaniem i ponownym podziałem nieruchomości mającym na celu uzyskanie korzystniejszej konfiguracji przestrzennej, a także w przypadku podziału nieruchomości.

Hipotetyczny wzrost wartości

Jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego, który wniósł opłaty roczne za cały okres użytkowania, wzrośnie wartość, właściwy wójt/burmistrz może w drodze decyzji ustalić opłatę adiacencką z tego tytułu wynoszącą do 30 proc. różnicy wartości nieruchomości.

Poseł Jacek Sasin (PiS) podkreśla, że wzrost wartości nieruchomości powstały w wyniku podziału nieruchomości ma charakter czysto hipotetyczny, ponieważ polega na stworzeniu nowej konfiguracji działek w dotychczasowych granicach nieruchomości, bez zmiany właściciela, z jego inicjatywy i w całości na jego koszt.

– Według osób zainteresowanych uiszczanie opłaty adiacenckiej związanej z ewentualnym wzrostem wartości nieruchomości jest nadużyciem, gdyż gmina w żaden sposób nie przyczynia się do osiągnięcia tego stanu, poza wydaniem decyzji zatwierdzającej podział. Podatnicy taki stan rzeczy uważają za niesprawiedliwość społeczną – zauważa Jacek Sasin w interpelacji poselskiej.

Dodaje, że w momencie podejmowania decyzji co do ewentualnego podziału nieruchomości właściciel nie ma możliwości uzyskania od gminy informacji na temat rzeczywistych ewentualnych kosztów, z jakimi musi się on liczyć. Różnica wartości nieruchomości przed i po podziale wynikać będzie z operatów szacunkowych, których wcześniej nikt nie podejmuje się oszacować.

– W związku z powyższym o kwocie do zapłaty właściciel nieruchomości dowiaduje się dopiero z wydanej po podziale decyzji. Według zainteresowanych zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa taka procedura rodzi możliwość dokonywania nadużyć. Należy podkreślić, że działania tego typu najczęściej podejmują właściciele działek chcący przekazać je swoim następcom prawnym w celu zapewnienia potrzeb mieszkaniowych – wyjaśnia poseł Sasin.

Dlatego zapytał w interpelacji ministra infrastruktury i budownictwa, czy zasadne jest pobieranie opłaty adiacenckiej przez gminy, skoro nie ponoszą one kosztów związanych z ewentualnym i hipotetycznym wzrostem wartości nieruchomości.

Poseł zadał również pytanie, czy można ustawowo zwolnić właścicieli działek z opłaty adiacenckiej w sytuacji, gdy działki powstałe w wyniku podziału zostaną przekazane następcom prawnym w drodze darowizny i pozostaną w ich majątku przez określony czas, np. pięciu lat.

Bez zwolnienia z opłaty

W odpowiedzi na interpelację wiceminister Kazimierz Smoliński przypomniał, że ustawa o gospodarce nieruchomościami nie przewiduje przypadku zwolnienia od obowiązku wniesienia opłaty adiacenckiej.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych