PARTNER PORTALU

Polski rynek nieruchomości pod lupą

Według najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, ceny transakcyjne w większości analizowanych miast nie uległy znacznym podwyżkom. Wyjątkiem jest Łódź, która zanotowała wzrosty aż o 9 proc., w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Nadal trwa boom na nieruchomości. W dużej mierze zawdzięczamy go jednak inwestorom, którzy w naturalny sposób stają się konkurentami dla klientów kupujących mieszkania na własny użytek. Koniec roku przyniósł również sporo zmian w ofertach kredytów hipotecznych, m. in Credit Agricole dołączył do grona banków, które udzielą finansowania osobom posiadającym 10 proc. wkładu własnego. Po raz kolejny też spada wartość dostępnej kwoty kredytu.

Autor: HouseMarket.pl 14 grudnia 2017 11:19

Trwa boom na rynku nieruchomości pierwotnych. Jak wskazują eksperci, nie tyle wynika on z tak wysokiego popytu na mieszkania ze strony klientów, którzy chcą w nich zamieszkać, a tych, dla których są one formą lokaty kapitału.

– Nieruchomości są przez nich postrzegane jako stabilna długoterminowa inwestycja, odskocznia od depozytów bankowych, których dalsze utrzymywanie, w ich mniemaniu, jest zupełnie pozbawione sensu. Tacy klienci dysponują odpowiednimi zasobami gotówki, by dokonywać zakupu bez wsparcia kredytowego. Obecnie nawet 60 proc. transakcji odbywa się bez udziału kredytu. Bez względu na lokalizację inwestycji, celem są niewielkie jednostki mieszkaniowe, które można następnie bez trudu wynająć – mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse - W naturalny sposób inwestorzy stają się więc konkurentami klientów, którzy kupują mieszkania na własny użytek. Obecne dane wskazują, że poza Łodzią, gdzie poziom średnich cen na rynku wtórnym przekroczył 4 tys. zł za mkw., nie odnotowaliśmy istotnych wzrostów. Na przykład w Krakowie za mkw. mieszkania płaciliśmy średnio 6,286 tys. zł. Minimalny poziom cen w transakcjach to 4,9 tys. zł. W porównaniu do zeszłego roku, ceny są wyższe średnio o 1,5 proc., więc tu nie nastąpiły znaczące wahania – dodaje.

W kolejnej grupie miast znalazły się Poznań i Gdańsk, gdzie ceny zbliżone są do odczytów sprzed miesiąca i wynoszą odpowiednio 5,444 tys. zł i 5,862 tys. zł. Jednak zupełnie inaczej kształtują się tam roczne różnice w cenach. W Poznaniu obecne ceny są niższe średnio prawie o 6 proc., podczas gdy
w Gdańsku ceny są wyższe o 5,5 proc. od zeszłorocznych.

Taki sam procentowy spadek cen w transakcjach miał miejsce w Warszawie i we Wrocławiu. W obu miastach wyniósł on 1,6 proc

– Za mkw. lokalu w Warszawie płaciliśmy 7,941 tys. zł, a we Wrocławiu 5,462 tys. zł. Największe miesięczne spadki dotyczą Gdyni (-6,1 proc.), gdzie za mkw. płacimy 5,040 tys. zł – mówi Marcin Jańczuk.

Koniec roku przyniósł sporo zmian w ofertach kredytów hipotecznych. Po pierwsze Credit Agricole dołączył do grona banków, które udzielą finansowania osobom posiadającym 10 proc. wkładu własnego. Aż 20 proc. wymagają wciąż BGŻ, Paribas, ING Bank Śląski i BOŚ. Dwa banki zdecydowały się z kolei na zmianę poziomu oferowanych marż.

– Od grudnia Bank Pekao dla zwykłych kredytów hipotecznych (tych bez dopłaty MdM) zwiększył marżę o 0.05 p.p. Zmiana jest więc niewielka, ale istotna, gdyż jest to lider w naszym zestawieniu kredytów z najniższym wkładem własnym. Tymczasem Raiffeisen uatrakcyjnił swoje marże dla kredytów z wkładem wyższym niż 20 proc. W listopadzie wynosiła ona 1,89 proc., a obecnie jest to już 1,69 proc. – mówi Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors.

Wartą odnotowania zmianą jest też kolejny już spadek dostępnej kwoty kredytu.

– Łącznie od kwietnia 2015 r. zdolność kredytowa rodziny z dochodem 5 tys. zł netto spadła już o 116 tys. zł. Dla rodziny, w której łączny dochód to 8 tys. zł netto, spadek wynosi więc już 156 tys. zł – podaje Jarosław Sadowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych