Popyt na własność będzie spadać. Ale idzie nowe

W Polsce jest ogromna luka mieszkaniowa. Potrzebujemy setek tysięcy, a nawet milionów lokali. Rozwiązaniem mogą być mieszkania czynszowe, których popularyzacja wcale nie oznacza złych perspektyw dla deweloperów – mówi Jacek Bielecki, dyrektor ds. Jakości i Rozwoju, Marvipol SA, prelegent sesji Mieszkalnictwo, która odbyła się w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Autor: Housemarket.pl 29 kwietnia 2015 13:47

- Dziś wiele osób korzysta z programu MdM nie mając wkładu własnego. To rodzi wiele zagrożeń na przyszłość. Osoby, które nie są w stanie zaoszczędzić 20 tys. zł, nie będą w stanie spłacać tego kredytu w perspektywie 30 lat. Tymczasem duża część społeczeństwa, która się zadłuża, nie ma świadomości tego problemu - tłumaczy Jacek Bielecki. I dodaje, że powinniśmy dążyć do modelu mieszkaniowego, z jakim mamy do czynienia w ościennych gospodarkach. - Proporcja między mieszkaniami własnymi a na wynajem powinna się wyrównywać. Istnieje silna korelacja między siłą gospodarki a liczbą mieszkań na własność. Im silniejsza gospodarka, tym większa liczba mieszkań czynszowych. W Niemczech takie lokale odpowiadają za 60 proc. rynku. Na drugim biegunie są takie kraje jak Polska, Włochy, Hiszpania, w których własność dochodzi do 90 proc., a w przypadku Grecji przekracza 90 proc. Jeśli chcemy wzmocnić polską gospodarkę i wdrożyć model silnych państw, polityka państwowa powinna zmierzać do rozwoju mieszkań czynszowych - opowiada Jacek Bielecki.

Rozwój mieszkań czynszowych nie oznacza jednak niedobrych perspektyw dla deweloperów, gdyż zakupem mieszkań na własność w coraz większym stopniu będzie interesował się zorganizowany kapitał. - W ciągu najbliższych lat popyt na indywidualne mieszkania będzie się wyczerpywał, ale pojawi się zorganizowany kapitał zainteresowany inwestowaniem w mieszkania czynszowe. W świetle tego perspektywa dla deweloperów budujących nowe mieszkania jest bardzo dobra - tłumaczy dyrektor Marvipolu. - Nie jest nam obojętne komu sprzedajemy mieszkania. Wolelibyśmy je sprzedawać kapitałowi zorganizowanemu, który kupi od razu 500 lokali. W efekcie maleje ryzyko biznesowe, koszty promocji i te związane ze sprzedażą pojedynczych jednostek. Efekt skali powoduje, że takiemu inwestorowi możemy sprzedać mieszkania taniej, a on może je z kolei taniej wynająć – zwraca uwagę.

Jak podkreśla, z punktu widzenia deweloperów lepiej mieć jednego, silnego partnera niż tysiące indywidualnych klientów, z których każdy ma inne oczekiwania, możliwości finansowe, a spółka musi zatrudniać sztab ludzi do ich obsługi.

 

 

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych