PARTNER PORTALU

Poznańscy deweloperzy skokowo zwiększyli podaż

Poznań zajmuje dopiero piąte miejsce wśród sześciu analizowanych przez REAS rynków, ze sprzedażą na poziomie 800 mieszkań w trzecim kwartale 2016 r. Jednak poznańscy deweloperzy nagle skokowo zwiększyli podaż. Na co liczą?

Autor: HouseMarket.pl 29 grudnia 2016 16:18

Jedna z najniższych w Polsce stopa bezrobocia, rosnący poziom wynagrodzeń, świetne warunki lokalizacyjne i wyjątkowo korzystny wskaźnik limitu MdM - to czynniki, które teoretycznie powinny uczynić poznański rynek nieruchomości jednym z najdynamiczniej rozwijających się w kraju. Tymczasem Poznań zajmuje dopiero piąte miejsce wśród sześciu analizowanych przez REAS rynków, z kwartalną sprzedażą na poziomie 800 mieszkań w trzecim kwartale 2016 r. Co ciekawe, po dwóch zachowawczych latach poznańscy deweloperzy nagle skokowo zwiększyli podaż. Na co liczą?

 Poznań to miasto, którego mieszkańcy słyną ze swojej oszczędności, pracowitości i zaradności. Cechy te mają odbicie w licznych statystykach. Sytuacja Poznania na tle całej Polski kształtuje się bardzo korzystnie. Spośród sześciu analizowanych miast Poznań jest tym, w którym stopa bezrobocia jest najniższa – w październiku 2016 roku wyniosła tylko 2,1 proc.

Dla porównania w Warszawie i Wrocławiu wyniosła 2,9 proc., w Trójmieście i Krakowie 3,7 proc., a w Łodzi aż 8,3 proc. Dla całej Polski wskaźnik ten kształtuje się na poziomie 8,2 proc. Również przeciętne miesięczne wynagrodzenia mieszkańców Poznania należą do najwyższych w Polsce.

Dziwnie mało nowych mieszkań

W tej sytuacji uzasadnione byłoby gdyby Poznań zajmował czołową pozycję również pod względem liczby budowanych mieszkań. Jest jednak zupełnie inaczej. W tej klasyfikacji stolica wielkopolski zajmuje dopiero piąte miejsce wśród sześciu największych polskich miast. Mniej buduje się jedynie w Łodzi. W pierwszych trzech kwartałach 2016 roku w Poznaniu wprowadzono do sprzedaży zaledwie 2 439 mieszkań, co oznacza 4,5 mieszkania na 1000 mieszkańców, podczas gdy w Krakowie czy Wrocławiu wskaźnik ten wynosił niemal 12 mieszkań, w Warszawie – 10,8 w Trójmieście – 8,7.

Wśród największych miast mniej mieszkań na rynek deweloperzy wprowadzili tylko w Łodzi – 2,6 mieszkania na 1000 mieszkańców. Niewątpliwy wpływ na taki stan rzeczy w Poznaniu ma dobrze rozwinięte budownictwo jednorodzinne, które w połączeniu z dobrą siecią dróg dojazdowych stanowi istotną konkurencję dla lokali w zabudowie wielorodzinnej. Drugim powodem jest rozwinięte budownictwo w miastach satelitarnych, takich jak Swarzędz czy Luboń.

- Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że od lipca do września 2016 roku poznańscy deweloperzy wprowadzili do sprzedaży ponad dwukrotnie więcej lokali niż w poprzednim kwartale, tzn. 1,2 tys. wobec niespełna 600 odnotowanych na koniec czerwca. W przeliczeniu na 1000 mieszkańców oznacza to wzrost o ponad 100 proc. – z 1,07 mieszkań w drugim kwartale do 2,20 w trzecim kwartale. - mówi Anna Maroń, młodszy konsultant w REAS.

- Jest to o tyle ciekawe, że we wszystkich innych największych miastach Polski, za wyjątkiem Trójmiasta - gdzie wzrost był minimalny - liczba mieszkań wprowadzonych na rynek była zdecydowanie niższa niż w poprzednim kwartale. Co więcej, spojrzenie na aktywność działających w Poznaniu firm w końcówce roku pozwala przypuszczać, że wyniki te w czwartym kwartale będą jeszcze wyższe - dodaje ekspertka.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych