PARTNER PORTALU

Problematyka frankowiczów jest bardzo niebezpieczna

Wypracowanie kompromisu w sprawie pomocy osobom zadłużonym we frankach szwajcarskich może potrwać ponad rok – ocenia prof. Krzysztof Opolski.

Autor: Newseria.pl 25 kwietnia 2016 15:10

Jego zdaniem rozmowy w tej sprawie należy prowadzić bardzo ostrożnie z udziałem wszystkich zainteresowanych stron. Pośpiech może natomiast zagrozić stabilności całego polskiego systemu finansowego. Jeśli rozwiązania w sprawie frankowiczów weszłyby w życie w postaci takiej, jaką obecnie proponuje Kancelaria Prezydenta, to straty banków sięgnęłyby 67 mld zł. 

– Cała problematyka dotycząca frankowiczów jest bardzo niebezpieczna ze względu na to, że jeżeliby projekt był realizowany tak, że pieniądze banki miałyby zwracać, to byłby to bardzo duży cios i bardzo duża strata dla sektora bankowego – mówi prof. Krzysztof Opolski, ekonomista Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Ekspert podkreśla, że problemem nie są jedynie same straty finansowe, lecz także zachwianie roli, jaką banki pełnią w polskim systemie gospodarczym. Według szacunków Komisji Nadzoru Finansowego propozycje Kancelarii Prezydenta dotyczące kredytów we frankach kosztowałyby sektor 67 mld zł.

– Pamiętajmy o tym, że bankowość to jest jednak element stabilizacji systemu ekonomicznego i finansowego – stwierdza Opolski.

Profesor dostrzega także poważny problem związany z etyką pomocy zadłużonym w szwajcarskiej walucie. Zwraca uwagę na selektywny charakter prezydenckiego projektu, który obejmie jedynie część kredytobiorców.

– Mogą pojawić się pytania o to, dlaczego rząd chce teraz pomagać tylko tym, którzy brali kredyty we frankach. Ci, którzy mieli kredyt w złotych, zapytają, dlaczego oni, a nie my – zauważa. – Jest to pewien dynamit i trzeba do tego podejść ostrożnie, żeby zachować parytet ekonomiczny i pewną sprawiedliwość społeczną – dodaje.

Ekonomista zauważa, że przerzucenie na banki kosztów przewalutowania kredytów frankowych wraz z obowiązującym od lutego 2016 roku podatkiem bankowym będzie miało negatywny wpływ na notowania giełdowe.

– Rentowność tych banków będzie gorsza, zatem ich papiery będą dużo mniej atrakcyjne. To spowoduje odchodzenie od tego sektora – wyjaśnia.

Prof. Opolski zauważa, że wpływ ewentualnych nowych regulacji będzie odczuwalny także przez klientów indywidualnych. Skutkiem będzie bowiem prawdopodobne ograniczenie prowadzonej akcji kredytowej, a także ewentualna próba przerzucenia na nich części bądź całości kosztów przewalutowania.

– Z tego powodu podejście do rozwiązania problemu frankowiczów musi, po pierwsze, być odroczone w czasie, po drugie, musi być opracowane z punktu widzenia nie tylko ekonomicznego, lecz także społecznego – tłumaczy profesor Opolski. – Musi także uwzględniać to, że banki muszą zachować i płynność i duże bezpieczeństwo finansowe, ponieważ są gwarantem stabilności finansowej – dodaje.

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla, że do wypracowania kompromisu niezbędna jest współpraca pomiędzy przedstawicielami rządu, sektora bankowego oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Aby możliwie skrócić czas niezbędny uzgodnienia satysfakcjonujących warunków, konieczne jest także uczestnictwo w rozmowach samych frankowiczów.

– Myślę, że w ciągu roku, nie wcześniej, powinno zostać to rozwiązane, ponieważ banki muszą wiedzieć dokładnie, czego się mają trzymać. Ponadto klienci również powinni wiedzieć, o co mają walczyć. Ale zaznaczam, że to jest sprawa bardzo delikatna i nie ma co się spieszyć – podkreśla prof. Opolski.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych