PARTNER PORTALU

Proces o przejmowanie nieruchomości nie ruszył

Biegły neurolog sprawdzi, czy jeden z oskarżonych w sprawie przejmowania nieruchomości nie może uczestniczyć w rozprawie ze względu na stan zdrowia. Z jego powodu już po raz drugi przed sądem w Rybniku nie ruszył proces w tej sprawie.

Autor: PAP 18 listopada 2016 14:08

Prokuratura oskarżyła 16 osób, że pod pozorem udzielania pożyczek pod zastaw nieruchomości oszukiwali osoby w trudnej sytuacji finansowej, przejmując ich majątek. Według aktu oskarżenia nieświadomi właściciele na skutek niekorzystnych umów zawieranych z oskarżonymi tracili swoje domy i gospodarstwa. Kwota wyłudzonego mienia szacowana jest na 23 mln zł, pokrzywdzonych zostało około stu rodzin. Oskarżeni, wśród których jest notariusz sporządzający akty notarialne, odpowiedzą łącznie za kilkaset przestępstw.

Sąd po raz drugi musiał odroczyć rozprawę, bo obrona przesłała do sądu kolejne zwolnienie lekarskie oskarżonego Macieja P. Sąd - sprawę rozpoznaje rybnicki wydział Sądu Okręgowego w Gliwicach - zasięgnie opinii biegłego neurologa, by ustalić czy oskarżony faktycznie nie może uczestniczyć w rozprawie, czy też torpeduje proces.

Z powodu Macieja P. z wokandy spadł też pierwszy, październikowy termin. Wówczas - podobnie jak w piątek - stawiło się tylko kilku oskarżonych. Wszyscy poza P. - którego obrońca złożył zaświadczenie lekarskie - zgodzili się na prowadzenie rozprawy pod ich nieobecność.

Na dwa dni przed piątkową rozprawą obrona dostarczyła kolejne zaświadczenie lekarskie, według którego P. cierpi na komplikacje neurologiczne związane z boreliozą i ten stan pogłębia się, w związku z czym obrona wniosła o odroczenie najbliższych terminów rozpraw.

Sędzia Ryszard Furman poinformował, że przeciwko P. toczy się też inna sprawa karna, w której oskarżony także przysyłał zaświadczenia lekarskie. Sąd nabrał co do nich wątpliwości, bo wystawiający je lekarze nie są specjalistami w dziedzinie neurologii. Poproszony wówczas o opinię biegły neurolog uznał, że nie ma przeciwwskazań, by P. uczestniczył w rozprawie. Sędzia dodał, że oskarżony kilkakrotnie zignorował wtedy terminy badań, stawił się na nie dopiero wówczas, gdy groziło mu aresztowanie.

Ponieważ od tamtej opinii minęło już prawie pół roku, sąd zwróci się teraz o kolejną, na potrzeby tego procesu. Biegły neurolog ma wypowiedzieć się, czy P. może uczestniczyć w rozprawie, czy też jego stan zdrowia uniemożliwia to. Sędzia ostrzegł, że jeśli oskarżony nie stawi się na badaniach, będzie to traktowane jako utrudnianie postępowania.

"Nieobecność jest usprawiedliwiona wtedy, gdy stan zdrowia uniemożliwia udział w rozprawie, a nie stawiennictwo. To, że oskarżony - jak twierdzi - ma problem z poruszaniem się o własnych siłach nie oznacza, że jest bezkarny" - podkreślił sędzia Furman i dodał, że przed sądami odpowiadali oskarżeni w znacznie gorszym stanie zdrowia niż P. Dodał, że, sąd ma ogromną dokumentację, z której wynika, że oskarżony stawia się na badania do Rudy Śląskiej, Chorzowa, Zabrza, Rybnika, Żor, Wodzisławia, Raciborza.

Następny termin rozprawy wyznaczono na 16 grudnia

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych