PARTNER PORTALU

Pustki na zebraniach wspólnot mieszkaniowych

Aby uniknąć problemów na własnym osiedlu warto przyjść na zebranie wspólnoty mieszkaniowej. Odbywają się w pierwszym kwartale roku, a w ich trakcie zapadają wszystkie kluczowe decyzje.

Autor: HouseMarket.pl 21 kwietnia 2016 14:58

W tym roku wspólnoty mieszkaniowe po raz pierwszy w historii nie musiały się obawiać, że ich coroczne uchwały zostaną sparaliżowane przez właścicieli garaży. Test wypadł pomyślnie, ale wiele ważnych decyzji na osiedlach nie zapada, bo na zebraniach nie ma wystarczającej frekwencji. W skrajnych przypadkach uczestniczy w nich tylko kilka procent z nas.

Koniec garażowego paraliżu

Zebrania wspólnot odbywają się zawsze w pierwszym kwartale roku, a w ich trakcie zapadają wszystkie kluczowe decyzje, w tym m.in. te dotyczące przyjęcia planu gospodarczego, wysokości funduszu remontowego czy wysokości comiesięcznych zaliczek z tytułu utrzymania nieruchomości.

Największą bolączką w całej 20-letniej historii wspólnot mieszkaniowych w Polsce był do teraz sposób liczenia głosów. Aby uchwała była ważna muszą na nią zagłosować właściciele dysponujący 50 proc. udziałów w nieruchomości.

Tyle tylko, że zgodnie przepisami obowiązującymi do ubiegłorocznej nowelizacji ustawy, głos przynależny do lokalu był niepodzielny. I właśnie tu zaczynał się cały problem, ponieważ wielostanowiskowy garaż to przecież kilkunastu, a na dużych osiedlach nawet kilkudziesięciu różnych współwłaścicieli. Aby ich głos się liczył, musieli więc być jednomyślni.

W małych wspólnotach, składających się z kilkunastu mieszkań, na ogół udawało się doprowadzić do porozumienia, ale osiągnięcie jednomyślności 150 osób, do których przynależą miejsca w garażu podziemnym, graniczyło z cudem. Paraliż się nasilał, szczególnie tam gdzie powierzchnia garażu zapewniała wysoki np. 25-30 proc. lub wyższy udziałów w całej nieruchomości, a tym samym taki samy odsetek głosów na zebraniu.

– W efekcie takich a nie innych unormowań prawnych, w jednej z zarządzanych przez nas wspólnot przez kilka lat uchwała o remoncie placu zabaw była skutecznie blokowana przez współwłaścicieli garażu, którzy mieli wykupione miejsce parkingowe na osiedlu, ale mieszkali poza nim. Po prostu nie chcieli finansować inwestycji, z której i tak nie korzystają. Im większy był udział garażu, tym o decyzje było trudniej – mówi Michał Wilczyński, kierownik administracji i zarządzania w dziale administracji wspólnotami mieszkaniowymi w Budotex z Wrocławia.

Dzięki temu, niektórzy członkowie wspólnoty mogli też skutecznie blokować niewygodne dla nich decyzje, jak chociażby podniesienie zaliczek na poczet utrzymania nieruchomości. Problem rozwiązała dopiero ubiegłoroczna nowelizacja ustawy, zgodnie z którą każdy współwłaściciel garażu dysponuje własnym głosem i nie ma już wcześniejszego wymogu jednomyślności. Tegoroczne zebrania były pierwszymi, na których podejmowano decyzje zgodnie z nowymi zasadami. Tam gdzie kiedyś musiało zagłosować np. 8 na 10 właścicieli mieszkań, teraz wystarczyła zwykła większość.

Próg obniżony, ale decyzje nie zapadają

Aby uchwała była ważna muszą ją przegłosować mieszkańcy, którzy dysponują ponad połową udziałów w nieruchomości. Mniejszość nie może sama podjąć decyzji, nawet jeśli pozostali mieszkańcy nie wykazują żadnego zainteresowania życiem wspólnoty.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych