PARTNER PORTALU

Rekordowe wyniki deweloperów

Rekordowa liczba nowych budów, rekordowa liczba sprzedanych mieszkań, rekordowo tani kredyt… Najwyższy czas zauważyć, że eldorado nie będzie trwać wiecznie. Kredyty będą droższe, a deweloperom będzie trudniej sprzedać nowe mieszkania – przestrzega Lion’s Bank.

Autor: Lion`s Bank 16 lipca 2015 11:54

47,7% (r/r) - aż o tyle wzrosła sprzedaż mieszkań wśród 12 firm deweloperskich, które pochwaliły się już wynikami sprzedaży. Jest to bardzo dobry wynik, bo oznacza, że od kwietnia do kończ czerwca br. zaledwie 12 firm podpisało umowy na sprzedaż ponad 4 tysięcy lokali mieszkalnych, czyli o 1,3 tys. więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem.

Dane na temat liczby sprzedanych mieszkań są publikowane głównie przez firmy giełdowe i dotyczą liczby podpisanych umów niezależnie od poziomu zaawansowania inwestycji. W statystykach tych znaleźć więc można mieszkania, które są w budowie jak i te ukończone – ważne, aby nabywca przynajmniej zobowiązał się do zakupu lokalu. Szybkie reagowanie na zmianę otoczenia rynkowego jest niekwestionowaną przewagą tych danych. Z drugiej strony minusem jest mała próba. Tylko kilkunastu deweloperów chwali się swoimi wynikami sprzedaży, podczas gdy na rynku działa przynajmniej kilkuset graczy.

W drugim kwartale najwięcej umów podpisały: Polnord, Atal, Budimex Nieruchomości, Robyg i Dom Development. Spółki te pochwaliły się sprzedażą od prawie 500 do niemal 600 mieszkań w zaledwie trzy miesiące.

Firma Atal może się ponadto pochwalić nie tylko wolumenem, ale też dynamiką sprzedaży. W drugim kwartale br. sprzedaż wyniosła bowiem 491 mieszkań – prawie dwa razy więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Jeszcze większy przyrost zanotował Vantage Development. Ale uwaga, wzrost ten spółka zawdzięcza głównie sprzedaży 133 lokali na rzecz funduszu mieszkań na wynajem powołanego przy BGK, co trudno będzie powtórzyć w kolejnych kwartałach.

Tak dobre wyniki sprzedaży powodują, że deweloperzy z optymizmem patrzą w przyszłość. Nie byłoby przesadą mówienie nawet o euforii, bo dane GUS pokazują, że w ciągu zaledwie 5 miesięcy br. rozpoczęli oni budowy prawie 34 tys. mieszkań. To o 30% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem, a ponadto najwięcej w historii. Do tej pory rekordem było 30,7 tys. mieszkań, których budowę deweloperzy rozpoczęli w okresie od stycznia do maja 2008 roku.

W obliczu łamania kolejnych rekordów nie wypadałoby jednak rozpalać kolejnych nadziei na jeszcze lepsze wyniki. Powoli trzeba raczej zacząć się od nich odzwyczajać. Wiele wskazuje bowiem na to, że już w najbliższych miesiącach przerzedzą się tłumy odwiedzające biura sprzedaży deweloperów. Co prawda gwałtownych zmian nie należy się spodziewać, ale powolna erozja jest niemal nieunikniona. Spójrzmy na konkrety. Dotychczas działały przynajmniej trzy mechanizmy, na których korzystali deweloperzy. Przede wszystkim - niskie stopy procentowe.

Dzięki nim wciąż kredyt jest rekordowo tani, a lokaty nisko oprocentowane. Oba te czynniki działają pozytywnie na rynek nieruchomości. Tani kredyt ułatwia decyzję o zakupie własnego „M”, a niskooprocentowane lokaty powodują, że część osób posiadających kapitał, w poszukiwaniu większych zysków, kupuje mieszkania na wynajem. Drugim ważnym elementem są regulacje Komisji Nadzoru Finansowego. Te każą od stycznia br. posiadać min. 10% wkładu własnego przy zakupie mieszkania. Na tym paradoksalnie korzystają deweloperzy.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych