PARTNER PORTALU

Rewitalizacja to coś więcej niż pieniądze - relacja z sesji

Rewitalizacja miejsc z duszą i historią, choć trudna i kosztowna, procentuje w długoletniej perspektywie - to jeden z wniosków w dyskusji na temat "Rewitalizacja i lofty. Adres na wagę złota – remontować czy budować? Jak stworzyć atrakcyjną ofertę mieszkaniową na bazie istniejącej zabudowy w centrach śląskich miast" podczas Housemarket Forum Silesia.

Autor: HouseMarket.pl 27 lutego 2017 13:22

 

Rewitalizacja to temat trudny, ale zdobywa coraz większą grupę zwolenników i przyciąga inwestorów, którzy decydują się na przywrócenie blasku niszczejącej tkance miejskiej.

Spektakularne, ale i kosztowne

Śląskie Kamienice sukcesywnie inwestują w starą substancję kamienic, a w rewitalizowanej Fabryce Porcelany już wkrótce powstaną lofty.

- Udało nam się przeprowadzić rewitalizację kawałka miasta w połączeniu z rewitalizacją społeczną. To miejsce znowu żyje i przyciąga kolejnych najemców – mówił podczas sesji "Rewitalizacja i lofty. Adres na wagę złota – remontować czy budować? Jak stworzyć atrakcyjną ofertę mieszkaniową na bazie istniejącej zabudowy w centrach śląskich miast" Rafał Wyszyński, Prezes Fundacji Giesche, odpowiedzialnej za rewitalizację Fabryki Porcelany. - Dziś Fabryka Porcelany to biura, gastronomia i interesująca przestrzeń, a już wkrótce funkcje obiektu zostaną wzbogacone o lofty.

Zdaniem uczestników sesji warto rewitalizować obiekty, choć trzeba się liczyć z wieloma przeciwnościami - w tym barierą finansową.

- Szukałem miejsca na biuro. Na początku był impuls, a potem zaczęły się miesiące analizy kosztów, które - co prawda - nie zaskoczyły, bo przez pół roku dobrze przygotowaliśmy się do inwestycji, ale dały się we znaki - wspominał Rafał Wyszyński.

To koszty są, według uczestników sesji, największym wyzwaniem – tak dla inwestora, jak i architekta decydującego się na rewitalizację obiektów poprzemysłowych.

- Działanie na tego typu obiektach to impuls, drugim elementem jest improwizacja – tak pod kątem kosztów, jak i kolejnych etapów procesów rewitalizacji. Trzeci to ryzyko. Dlatego wiele osób idzie na skróty, decydując się na unicestwienie – mówi Przemo Łukasik, Architekt, Medusa Group.

Kamienice budzą pożądanie

Zdaniem prezes Śląskich Kamienic, rewitalizowane budynki mają jeszcze jeden atut: budzą pożądanie.

- Nadeszły czasy, kiedy ludzie chcą nie tylko mieszkać w mieszkaniu z wysokim sufitem i loftowym charakterem, ale chcą mieszkać w ładnym budynku z atrakcyjnym otoczeniem - mówi Ofka Piechniczek, Prezes Zarządu, Śląskie Kamienice SA. - Dlatego my zajmujemy się rewitalizacją całych kamienic.

Remontem starej tkanki miejskiej zajmują się również samorządy. - W Sosnowcu ukończyliśmy właśnie remont jednej z kamienic – mówi Arkadiusz Chęciński, Prezydent Sosnowca. - Powoli przywracamy blask kolejnym obiektom, ale bez wsparcia centralnego, śląskie mieszkania nie mają szans na rewitalizację. Przydałoby się państwowa pomoc dla gmin na remonty pustostanów i kamienic.

Rewitalizacja wymaga wsparcia

Rewitalizacja nie tylko przywraca do życia zniszczałą tkankę miasta – to proces, który powinien obejmować również odnowę społeczną. Na Śląsku ten problem dotyczy w dużym stopniu śródmiejskich terenów miast i dawnej strategii działania władz. - Niegdyś uważano, że wprowadzanie „trudnego” klienta do mieszkania komunalnego sprawi, że ten się „nawróci”. Niestety, okazało się, że ów „trudny” klient ma negatywny wpływ na swoje sąsiedztwo – mówił Arkadiusz Chęciński. - W ten sposób problem społeczny narasta.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych