PARTNER PORTALU

Rynek idzie jak burza

W 2018 roku może zostać pobity ubiegłoroczny rekord sprzedaży mieszkań, mimo pewnych czynników ryzyka. Jest też niemal pewne, że wzrosną ceny i wysoce prawdopodobne, że będziemy mieli do czynienia ze szczytem obecnego cyklu koniunktury na rynku nieruchomości mieszkaniowych, po którym nastąpi faza spowolnienia.

Autor: housemarket.pl 23 stycznia 2018 11:29

Na podstawie danych dotyczących rynku mieszkaniowego za 2017 r. oraz obserwacji tendencji w gospodarce, można postawić tezę, że w tym roku będziemy obserwować szczyt ożywienia w obecnym cyklu, po czym rozpocznie się okres ochłodzenia koniunktury, którego przebieg będzie prawdopodobnie dość łagodny. Rekordowe wyniki sprzedaży mieszkań powinny zostać nieznacznie poprawione, przyspieszy nieco obserwowany już wzrost cen, a w drugiej połowie roku widoczny będzie spadek aktywności deweloperów w rozpoczynaniu nowych inwestycji w reakcji na obawy dotyczące spadku popytu na mieszkania.

W 2017 r. oddano do użytkowania 178,3 tys. mieszkań, o 9,2 proc. więcej niż rok wcześniej i o 8 proc. w porównaniu do 2008 r., czyli szczytu poprzedniego cyklu koniunktury na rynku nieruchomości. Liczba mieszkań oddanych do użytku przez deweloperów wzrosła przy tym do 89,8 tys., czyli o 13,4 proc. w porównaniu do 2016 r. i była wyższa niż w 2009 r. o 24 proc.

Poprzedniego rekordu z 2008 r. nie pobiła jedynie liczba mieszkań oddanych do użytkowania w budownictwie indywidualnym, sięgająca 82,7 tys., a więc o 6 proc. wyższa niż w 2016 r., ale o niespełna 1 proc. niższa niż w 2008 r.

Na stopniowe hamowanie, świadczące o zbliżającym się rynkowym przesileniu, może wskazywać malejąca dynamika oddanych do użytkowania mieszkań przeznaczonych do sprzedaży, która w 2016 r. podskoczyła do prawie 27 proc., a już w ubiegłym roku była o połowę niższa. Deweloperzy jeszcze jednak nie mówią „pas” i liczą na utrzymanie się wysokiego poziomu sprzedaży mieszkań. Świadczy o tym sięgający 23,3 proc. ubiegłoroczny wzrost rozpoczętych przez nich budów i 20,5 proc. wzrost liczby wydanych pozwoleń na budowę. Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęli wynosi 105,4 tys., a liczba zezwoleń 128,5 tys. Dodając do tego sięgającą około 50 tys. liczbę mieszkań czekających na nabywców, można być spokojnym o podaż w 2018 r.

Obaw nie powinna też budzić aktywność popytu. Przemawia za tym bardzo dobra z perspektywy zatrudnionych sytuacja na rynku pracy. Najniższa w historii stopa bezrobocia, zanotowana w ubiegłym roku, w 2018 r. jeszcze nieco spadnie, podkręcając i tak już bardzo silną presję płacową. Dynamiczny wzrost wynagrodzeń ma jeszcze mocniej przyspieszyć. Ekonomiści szacują, że realny wzrost funduszu płac w całej gospodarce może przekroczyć 10 proc., a utrzymanie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego gwarantuje kontynuację pozytywnych tendencji w kwestii sytuacji gospodarstw domowych. Te czynniki będą silnie pozytywnie wpływać na skłonność do wydatków i poprawiać zdolność kredytową, stymulując także popyt na mieszkania.

Przesadzone są raczej obawy, zakładające pogorszenie się warunków kredytowych. Z jednej strony, rozpoczęcie cyklu podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej w tym roku wcale nie jest przesądzone, z drugiej zaś, nawet jeśli miałoby dojść do podwyżki, nie zahamuje ona raczej bankowego finansowania zakupów nieruchomości, gdyż koszt kredytu nie wzrośnie w stopniu istotnie ograniczającym skłonność i możliwości korzystania z niego.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych