PARTNER PORTALU

Rynek mieszkaniowy w Polsce nie hamuje. Padł nie jeden, tylko aż trzy rekordy

Na początku tego roku deweloperzy mieszkaniowi mocno docisnęli pedał gazu i wydaje się, że nie zamierzają go w najbliższym czasie zwalniać. Jak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, na rynku padł nie jeden, a aż trzy rekordy pod względem podaży – zarówno, jeśli chodzi o lokale oddane do użytku, jak też, te których budowę rozpoczęto lub na które uzyskano pozwolenie. Czy rynkowi pierwotnemu grozi przegrzanie?

Autor: housemarket.pl 20 lipca 2017 16:00

Według raportu GUS, przez pierwsze sześć miesięcy tego roku klucze do nowo wybudowanych mieszkań otrzymać mogło ponad 37,4 tys. inwestorów. Jeśli chodzi o analogiczny okres w latach ubiegłych, jest to najwyższy wynik w historii polskiego budownictwa. Barierę 35 tys. mieszkań przekroczono tylko raz – w 2009, w szczycie pozytywnej koniunktury, przerwanej globalnym kryzysem ekonomicznym.

Kolejne rekordy na horyzoncie

Oczywiście, analizując tego typu zestawienia, należy przyjmować dłuższą perspektywę czasową. Na wyniki wpływają różne zmienne, w tym regularna sezonowość na rynku. I tak, w stosunku do poprzedniego półrocza (lipiec-grudzień 2016), wielkość ukończonych inwestycji spadła o 14%. Dane dotyczące najbliższej przyszłości rozwiewają jednak wszelkie wątpliwości. Deweloperów ogarnęła gorączka złota.

– Porównując tegoroczne dane z wynikami za dwa poprzednie półrocza, średnio o jedną czwartą wzrosła liczba mieszkań, których realizację rozpoczęto – wyjaśnia Andrzej Szczepanik, Business Development Manager w firmie OPG Property Professionals. – Jeszcze większe wrażenie robią dane dotyczące lokali, na budowę których wydano pozwolenie bądź dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym. W ujęciu "półrocze do półrocza", rynek zaliczył wzrost na poziomie aż 45% – dodaje.

Jest podaż, jest popyt

Czy rekordowa podaż mieszkań przekłada się na ich skuteczną sprzedaż? Czy w swoich planach na najbliższe lata deweloperzy mogą przeszarżować? Wedle najnowszych danych firmy REAS, na koniunkturę raczej nie ma obecnie co narzekać. Od stycznia do czerwca 2017 w sześciu największych aglomeracjach Polski swoich nabywców znalazło 36,4 tys. mieszkań. To blisko jedna czwarta więcej, niż w analogicznym okresie przed rokiem. Firma prognozuje, że do końca grudnia liczba ta przekroczy 72 tys., czyli więcej niż przed rokiem. Rynkowi liderzy – Dom Development, Murapol i Robyg w tym roku sprzedały już po 1600-1700 lokali.

Zdaniem Anny Kwaśny z biura sprzedaży osiedla ART MODERN w Łodzi, nie ma obecnie przesłanek by sądzić, że popyt w kolejnych miesiącach zmaleje. – Umacnia się wśród nabywców przekonanie, że kupno mieszkania to inwestycja bezpieczna i przynosząca długoterminowe zyski. W obliczu ujemnych realnych stóp procentowych, zakupy klientów indywidualnych w dalszym ciągu będą napędzać istniejącą koniunkturę – wyjaśnia.

Zdaniem ekspertki, coraz większą rolę odgrywać też będą inwestorzy instytucjonalni. – Galopujący w Polsce rynek pierwotny przyciągnął już pierwsze fundusze inwestycyjne, które włączają do swojego portfolio projekty mieszkaniowe przeznaczone pod wynajem. To coraz atrakcyjniejsza alternatywa dla tak „tradycyjnych” sektorów, jak biura czy handel i usługi – tłumaczy. – Z tego względu rozwijamy zakres naszych usług dla inwestorów i deweloperów o takie obszary, jak obsługa procesu inwestycyjnego czy outsourcing sprzedaży bądź wynajmu mieszkań – podsumowuje ekspertka OPG Property Professionals.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych