Rynek nieruchomości w Kijowie zacznie "ubijać dno"?

Najpierw obywatelski zryw w kierunku Unii, potem otwarty konflikt zbrojny, a wszystko to połączone z toczącą kraj korupcją, to niektóre powody, dla których mało kto przez ostatnie lata wspominał o ukraińskim rynku nieruchomości. To może się jednak niebawem zmienić.

Autor: Lion's Bank 04 lipca 2016 15:14

Ostatnie dane o powolnym rozwoju gospodarczym i zwalniającej inflacji dają bowiem w końcu nadzieję, że zarówno ukraińska gospodarka, jak i tamtejszy rynek nieruchomości w końcu zaczną „ubijać dno” – wynika z analizy opublikowanej na portalu Global Property Guide.

Wydaje się to o tyle uzasadnione, że najnowsze dane sugerują, że za metr kwadratowy przeciętnej używanej nieruchomości w Kijowie trzeba płacić 1170 dolarów. Jest to poziom cen porównywalny z notowanym w Rzeszowie (wg danych NBP).

Gdyby tego było mało, jeszcze w 2008 roku za kijowski metr trzeba było płacić nawet ponad 3,6 tys. dolarów. To oznacza, że w wyniku gwałtownej przeceny trwającej prawie 8 lat ceny nieruchomości na Ukrainie spadły łącznie o 67,8 proc.

Co bardzo ważne, choć na Ukrainie prawnym środkiem płatniczym jest hrywna, to transakcje na rynku nieruchomości zawierane są w dolarach.

Po dokonaniu odpowiednich przeliczeń okaże się więc, że z punktu widzenia Polaka cena metra kijowskiego mieszkania spadła z prawie 8,6 tys. zł za mkw. we wrześniu 2008 roku do 4,6 tys. zł obecnie.

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych