Śląsk: Projekt rewitalizacja

W budownictwie mieszkaniowym trzeba myśleć przede wszystkim o funkcjonalności. Chodzi o to, żeby człowiek się dobrze czuł - to jeden z wniosków, jaki pojawił się podczas sesji „Śląsk: Projekt rewitalizacja”, która odbyła się w ramach 4 Design Days w Katowicach.

Autor: HouseMarket.pl 17 lutego 2016 10:35

Według Krzysztofa Zalewskiego, właściciela pracowni Zalewski Architecture Group, nie jest dobrze, gdy rewitalizacja jest wyłącznie przestrzenna i architektoniczna.

- Musi się wiązać z rewitalizacją społeczną konkretnej przestrzeni. Trzeba zapewnić odpowiednią mieszankę usług, aby nowa przestrzeń miała szansę żyć przez 24 godziny na dobę. Wtedy będzie służyła ludziom – stwierdził Krzysztof Zalewski podczas sesji „Śląsk: Projekt rewitalizacja”.

Według architekta, katowicką Strefę Kultury tworzą ikoniczne obiekty architektury, które niestety są odwiedzane okazjonalnie. - Międzynarodowe Centrum Kongresowe to nie jest miejsce, do którego przychodzi codziennie zwykły Kowalski. Podobnie jest z salą Narodowej Orkiestry Polskiego Radia. Jeśli chodzi o Muzeum Śląskie, to przestrzeń jest interesująca, ale pozostaje pytanie, czy ona odgrywa jakąkolwiek rolę w kontekście rewitalizacji społecznej – zastanawia się Krzysztof Zalewski.

Króliki na hałdach kopalnianych

Nieco inne zdanie ma prezes Fundacji Giesche Rafał Wyszyński. Uważa, że centrum Katowic, które było kiedyś kopalnią dopiero teraz zacznie żyć. - Niedawno Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek zyskały gospodarza, więc na pewno ich działalność się rozwinie. Moim zdaniem ta przestrzeń już jest interesująca. Wystarczy w niedzielę po południu zobaczyć ile osób spaceruje po tym terenie. To miłe, że na obszarze, na którym były tylko stare budynki i hałdy kopalniane ludzie dzisiaj dokarmiają króliki - twierdzi Rafał Wyszyński.

Prezes podkreśla, że rewitalizacja centrum Katowic cały czas trwa. - Do 2025 r. ma powstać teatr zamiast parkingu między Muzeum Śląskim a budynkiem NOSPR-u. Na 13 hektarach za parkingiem w pierwszej linii zbudowane zostaną wieżowce, a potem mieszkania w wysokich budynkach – wylicza Rafał Wyszyński.

Przyznaje, że Strefa Kultury ożyje, gdy zostanie lepiej skomunikowana z pozostałą częścią miasta. Wtedy mieszkańcy dostrzegą, że warto w niej spędzać wolny czas.

Rewitalizacja potrzeb dnia codziennego

Na inny aspekt rewitalizacji zwraca uwagę Jacek Piwkowski, wiceprezes zarządu Millenium Inwestycje, firmy, która buduje miasto w mieście, czyli osiedle Bażantowo. Od początku pomyślane było jako projekt spełniający potrzeby dnia codziennego.

- Każde miasto ma dzielnice z budownictwem zagonowym, czyli takim, w którym deweloper kupuje działkę, maksymalizuje PUM i grodzi zabudowania. W takim układzie bardzo trudno jest stworzyć życie między budynkami. Dlatego na naszym osiedlu wprowadziliśmy funkcje edukacyjne, sportowe, gastronomiczne, handlowe i opiekę zdrowotną. Okazało się, że mieszkańcy Bażantowa korzystają z tych usług w pięciu procentach. 95 procent to są klienci dzielnic południowych Katowic – tłumaczy Jacek Piwkowski.

Dodaje, że dzięki temu udało się przeprowadzić rewitalizację codziennych potrzeb ludzi. Według wiceprezesa w budownictwie mieszkaniowym trzeba myśleć o funkcjonalności, mniej o designie. - Jeżeli mamy na przykład obiekt typu Senior Residence, który pełni rolę DPS-u, to tam nie ma za dużo miejsca na design.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych