Ślepe podążanie za trendami w projektowaniu to pułapka

Projektowanie pod dyktando trendów i mód nie jest dobrym rozwiązaniem, bo one przemijają, a klasyka ma wymiar ponadczasowy – mówi Patrycja Zaczyńska, architekt i projektantka wnętrz.

Autor: HouseMarket.pl 03 grudnia 2015 07:00

Czy można określać style w architekturze według pokoleń?

– W prostym podziale na pewno, ale nie odważyłabym się o taką definicję. Dostrzegam na przykład, że głównie młodsze osoby ulegają wpływom trendów i mód. Jednak ja staram się nie projektować pod ich dyktando. Stawiam na ponadczasową elegancję, która zawsze się sprawdza.

Trendy pani nie interesują?

– Trendy należy obserwować i wyłapywać z nich potencjalne klasyki designu na przykład meble designerskiego małżeństwa Ray & Charles Eames, bądź lampy autorstwa genialnego Mariano Fortuny.

Sprawdzą się w każdym wnętrzu? Nawet w naszych mieszkaniach, które są według pani zbytnio przewidywalne i oczywiste, bo m.in. powszechnie stosowany w nich odcień brązu jest nieatrakcyjny.

– Coś w tym jest. Są powtarzalne, ale trzeba pamiętać, że mieszkania ogólnodostępne zazwyczaj są ograniczone finansowo.

To pewnie często oznacza, że mamy sporo kiczu w mieszkaniówce?

– Niestety. Na przykład na początku lat. 90. popularne były na ścianach kurtynowych budynków profile malowane na zielono, niebiesko czy granatowo. Często też montowano lustrzane okna. Wyglądało to bardzo nieestetyczne, ale taka panowała moda i tendencja ekonomiczna. To samo dzieje się we wnętrzach.

Jakie zdarzają się tam pułapki?

Jednym z często zauważalnych rozwiązań trendy przy budżetowych projektach jest zastosowanie kolorowej, szklanej płyty, która służy do wykończenia ściany bądź przestrzeni między blatem roboczym a szafkami. Rozwiązanie to nie uchodziło i nadal nie jest tanie, ale możliwe do pozyskania w rozsądnej cenie. Należy jednak pamiętać, że projekty nie powinny być powielane sztampowo. Kluczowe jest, aby dobierać je do miejsca i osoby, która mieszka w danej przestrzeni. Niestety w Polsce także domy jednorodzinne są budowane na podstawie gotowych projektów, bo wychodzi taniej. Dodatkowo, można także zaobserwować tendencję, że trudniej wydać klientom pieniądze na sam rysunek niż np. na meble.

Mimo to dostrzega pani w polskiej architekturze i designie dobre sygnały?

– Oczywiście, jak najbardziej. Na przykład Jems Architekci realizują bardzo ciekawe projekty - wiele z nich mi się podoba. Jeśli chodzi o meble, to sporo polskich pojawia się na targach międzynarodowych, ale dla mnie wciąż są to rzeczy zbyt mało luksusowe.

A co z modą na ekologiczne rozwiązania w budownictwie. Pomagają, czy przeszkadzają w projektowaniu?

– Ekologia potrafi się gryźć z tworzeniem wnętrz. Rozwiązania ekologiczne nakładają na architekta bardzo duże ograniczenia. Firmy, które dostarczają elementy dla domów pasywnych pracują taśmowo. Bardzo trudno zamówić indywidualne elementy pasywne w takich przedsiębiorstwach. Nie opłaca się im bowiem przerwać produkcji dla jednego zamówienia. Obecnie w realizacji jest dom pasywny zlokalizowany pod Warszawą, gdzie opracowałam luksusowy projekt wnętrz. Jednak już przy zamawianiu samych drzwi i okien pojawiają się wyzwania, gdyż wymaga to wielu dodatkowych uzgodnień i wnikliwej koordynacji.

Może czas na projektowanie domów?

– Często uczestniczę w audycie budynków. Wyspecjalizowałam się w odrestaurowywaniu kamienic. Zależy mi bardzo na podkreślaniu ich historycznego ducha i zachowaniu zabytkowej tkanki. Aktualnie w realizacji jest kamienica Młyńska 12 w Poznaniu, gdzie stworzyłam wyjątkowy projekt koncepcyjny. Inwestycja ma stać się miejscem dla luksusowych kancelarii. Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z rezultatu i efektów pracy, szczególnie z wejścia głównego, recepcji i dziedzińca opartego na kształcie elipsy. Dodatkową atrakcją obiektu jest nietuzinkowy taras na dachu budynku. Już niedługo powstanie perła architektoniczna na mapie Poznania.

Patrycja Zaczyńska, autorka m.in. koncepcyjnych projektów wnętrz dla apartamentowca w Warszawie Złota 44 oraz prestiżowego biurowca Q22. Absolwentka Wydziału Architektury na Politechnice Poznańskiej. Pracowała w biurach architektonicznych w Nowym Yorku i Londynie. Posiada licencje architekta zarówno w Polsce, jak i Wielkiej Brytanii, jest członkiem prestiżowego angielskiego stowarzyszenia RIBA.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych