PARTNER PORTALU

Smog pomoże uzyskać niższe ceny mieszkań?

Wkrótce na obszarach, gdzie występuje duże zanieczyszczenie powietrza, nabywcy zaczną wymuszać na deweloperach udzielanie rabatów. Ci z kolei, w przypadku zmasowanych akcji klientów, ostatecznie mogą zbywać mieszkania po tzw. kosztach. W określonych sytuacjach, upusty mają szansę wynieść kilkanaście tysięcy złotych.

Autor: Mondaynews.pl 22 marca 2017 11:42

Jak zauważa Łukasz Sęktas, prezes zarządu TIARA Development, smog nie jest zjawiskiem nowym. Występował już wiele lat temu, ale nie mówiło się o nim głośno. Temat stał się bardzo medialny dopiero w tym roku. Powstało sporo mapek i aplikacji mobilnych, na których można sprawdzić, gdzie konkretnie występuje zanieczyszczenie powietrza. Korzystając z tych narzędzi, nabywcy mieszkań będą coraz częściej negocjować ceny takich lokali. Dlatego, smog stał się ważną kwestią dla deweloperów, choć oczywiście niedecydującą o całkowitej wartości lokalu.

– Ze względu na medialność smogu, wielu nabywców będzie podnosiło ten problem, próbując negocjować z deweloperami. I to już powoli zaczyna się dziać. Trzeba jednak pamiętać o tym, że na atrakcyjność nieruchomości wpływa jednak wiele innych, również istotnych czynników, takich jak m.in. czas dojazdu do centrum miasta czy też powierzchnia lokalu. Dlatego, przedsiębiorcy, doświadczeni w sprzedaży mieszkań na dużą skalę, będą niechętnie obniżać ceny z powodu wysokiego zanieczyszczenia powietrza na danym terenie – zaznacza Łukasz Sęktas.

Przygotować mapy smogowe

Chcąc negocjować z deweloperem, nabywca powinien przygotować mapy smogowe, np. publikowane przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Prezes zarządu TIARA Development zwraca uwagę, że dostępne są również aplikacje na smartfony, chociaż ich wiarygodność jest mniejsza i deweloper może podważać podawane w nich wyniki. W końcu istnieją czujniki, które wskazują poziom skażenia powietrza. Jednak te profesjonalne są bardzo drogie, a tańsze pokazują tylko orientacyjne poziomy i to tylko niektórych zanieczyszczeń.

– W przypadku mniej interesujących nieruchomości, np. znajdujących na terenach o słabo rozwiniętej infrastrukturze, obecność smogu może dodatkowo obniżać ich wartość. Wówczas deweloperzy będą zmuszeni opuszczać ceny mieszkań nawet o kilka procent. To może być ok. 300 zł na mkw. Kupując zatem standardowo 60-metrowy lokal, nabywca zyskałby kwotę rzędu 18 tys. złotych. Jeśli klienci zorganizują szeroko zakrojoną akcję, co jest bardzo prawdopodobne, w związku z dużym zanieczyszczeniem, przedsiębiorca znajdzie się pod dużą presją i wtedy może zacząć sprzedawać inwestycje po tzw. kosztach – przewiduje Łukasz Sęktas.

Jeżeli mieszkania będą miały atrakcyjną cenę i dogodny dojazd do śródmieścia, to zdaniem eksperta, powinny sprzedawać się dobrze, nawet pomimo wysokiego poziomu zanieczyszczeń. Tak zwane lokalizacje centralne, niezmiennie przyciągają wielu nabywców. Ze względu na ich ograniczony wybór, utrzymują swój niesłabnący prestiż. Natomiast, nieruchomości, usytuowane na peryferiach dużych miast, mają znacznie większą konkurencję, bo przecież takich terenów jest bardzo dużo. Nabywca posiada szerszy wybór, więc może mocniej negocjować z deweloperem.

Wymiana pieca nie wystarczy

– Smog jest zjawiskiem dosyć stałym. To znaczy, nie da się go wyeliminować na danym obszarze z roku na rok. Wymiana starych pieców na nowoczesne, gazowe źródła ciepła w dłuższej perspektywie poprawi oczywiście stan środowiska. Ale na efekty takich działań trzeba będzie poczekać co najmniej kilka lat. Jeszcze ważniejsze jest wyeliminowanie takich zachowań Polaków, jak np. palenie śmieci. Obecnie wysokie zanieczyszczenie powietrza występuje w centrach dużych miast, a także na ich obrzeżach. Tam właśnie znajdują się osiedla domów jednorodzinnych, opalanych smogotwórczym węglem czy też, groźniejszymi dla ludzkiego zdrowia, odpadami – podkreśla Łukasz Sęktas.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych