Ten projekt o wsparciu kredytobiorców jest najkorzystniejszy dla banków

Prezydencki projekt ustawy o wsparciu kredytobiorców jest dla banków najkorzystniejszy ze wszystkich, które dotąd były zgłoszone w tej sprawie, bardziej korzystny niż "spreadowy" - przyznają analitycy, z którymi rozmawiała PAP.

Autor: PAP 04 sierpnia 2017 10:25

W środę do Sejmu wpłynął prezydencki projekt nowelizacji ustawy o wsparciu kredytobiorców, znajdujących się w trudnej sytuacji. Zakłada on m.in. dwukrotne podniesienie minimum dochodowego umożliwiającego wnioskowanie o wsparcie, w stosunku do ustawy z 2015 roku. Zakłada też, że ze składek banków powstanie Fundusz Restrukturyzacyjny, który rocznie może kosztować sektor do 3,2 mld zł.

Michał Sobolewski z DM BOŚ przyznaje w rozmowie z PAP, że choć kwota 3,2 mld zł jest istotna z punktu widzenia wydatków sektora, bo stanowi ok. 20 proc. zysków, należy ją traktować raczej jako potencjalną i księgową. Cały projekt jest jego zdaniem "bardziej wyważony niż wszystkie dotychczasowe", są też największe szanse na jego wprowadzenie w życie.

Stąd właśnie, zaznacza Sobolewski, przychylne wobec niego reakcje m.in. NBP i KNF.

Analityk BOŚ przyznaje, że zwłaszcza mechanizm działania tzw. Funduszu Restrukturyzacyjnego, z którego banki będą mogły otrzymać zwrot wpłaconych środków tym szybszy i większy, im szybciej przewalutują kredyty, powinien je przekonywać do "odwalutowywania" kredytów.

Natomiast bardziej sceptycznie mogą do tego podchodzić klienci, zwłaszcza wobec trendu osłabiania się franka (obecnie płaci się za niego ok. 3,70 zł), w wyniku czego kredyt złotówkowy może być coraz mniej opłacalny. Tym bardziej, że w stosunkowo niedługiej perspektywie możliwa jest - w opinii analityka - podwyżka stóp procentowych, a to spowoduje, że kredyty złotówkowe będą jeszcze mniej atrakcyjne.

"Na pewno jest taka grupa klientów, która jest mocno doświadczona przez kredyty frankowe i będzie chciała te kredyty odwalutować, ale generalnie są one dobrze spłacane" - zwraca uwagę analityk BOŚ.

Zdaniem Sobolewskiego, z punktu widzenia banków ważne jest też, jakie zostaną ostatecznie ustalone składki na Fundusz Restrukturyzacyjny przez radę tego funduszu, bo od tego będzie zależeć jak długo pieniądze będą "leżały" na koncie funduszu.

Analityk XTB Przemysław Kwiecień również uważa, że nowy projekt prezydenta jest dla banków najbardziej korzystny z dotychczasowych. Jest - jak dodaje - znacznie bardziej do przyjęcia niż pierwszy prezydencki projekt, zakładający przewalutowanie kredytów po "sprawiedliwym" kursie (ostatecznie nie złożony), a także niż złożony w Sejmie dokładnie rok temu projekt zakładający zwrot frankowiczom części spreadów (prace nad nim toczą się cały czas w sejmowej podkomisji).

Bo choć przedstawiciele Kancelarii Prezydenta deklarują, że nie wycofują projektu "spreadowego", Kwiecień przypomina słowa prezesa NBP Adama Glapińskiego, z których wynikało, że złożenie projektu o funduszu wsparcia oznacza - jego zdaniem - rezygnację z tego o zwrocie spreadów.

"Z punktu widzenia banków jest dużo lepiej przekazywać pieniądze na konkretny fundusz, z którego część będzie można odzyskać, niż ponosić realne koszty zwrotu spreadów, nawet jeśli księgowo mniejsze" - podkreśla Kwiecień.

Tym bardziej - dodaje - że po zwrot spreadów kredytobiorcy zapewne zwracaliby się masowo, nawet ci, którzy kredyty już spłacili. Z kolei w przypadku funduszu wsparcia wypłaty będą ograniczone tylko do kredytobiorców gorzej sytuowanych, a w przypadku Funduszu Restrukturyzacyjnego będzie możliwy ich zwrot.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych