UOKiK: Klauzule niedozwolone do likwidacji

UOKiK chce szybszego eliminowania klauzul niedozwolonych z umów. Pozwoli na to wchodząca w życie 17 kwietnia nowela ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Autor: PAP 13 kwietnia 2016 09:41

Według wiceprezes UOKiK Doroty Karczewskiej najważniejsza zmiana jest związana z przeniesieniem kontroli abstrakcyjnej wzorców umów z modelu sądowego w model administracyjno-sądowy.

Do tej pory kontrolę tę (czyli badanie czy postanowienia wzorców umów nie zawierają zapisów kształtujących prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, czy rażąco naruszają interesy konsumenta) sprawował Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Wskutek noweli to prezes UOKiK w decyzji administracyjnej będzie rozstrzygał o niedozwolonym charakterze postanowienia i zakazywał jego dalszego wykorzystywania. Postępowanie będzie wszczynane z urzędu na podstawie własnych obserwacji lub po informacjach konsumentów, rzeczników konsumentów, rzecznika finansowego oraz organizacji konsumenckich, którzy uzyskają status zawiadamiającego.

Decyzje UOKiK będą miały skutek tylko w stosunku do przedsiębiorcy, który je stosuje, i klientów którzy zawarli z nim umowę na podstawie wzorca wskazanego w decyzji.

Urząd zyska też możliwość nakładania kar - do 10 proc. obrotu - za stosowanie niedozwolonych postanowień wzorców umowy. Przedsiębiorca będzie miał możliwość uniknięcia kary, gdy sam zobowiąże się do zmiany praktyk. Będzie mu też przysługiwało odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zamiast rejestru klauzul niedozwolonych na stronie internetowej Urzędu będą znajdowały się decyzje wraz z uzasadnieniami.

Dodatkowo - według UOKiK - nowy model ma tę zaletę, że jeżeli przedsiębiorca zobowiąże się do usunięcia czy zmiany niedozwolonego zapisu na inny, korzystny dla klienta, to jednocześnie może zobowiązać się do aneksowania już zawartych umów. Sąd nie miał możliwości, aby przyjąć takie zobowiązanie przedsiębiorcy.

- Droga administracyjno-sadowa gwarantuje szybsze i sprawniejsze postępowanie niż do tej pory. Poza tym obniża koszty funkcjonowania państwa, bo kontrola abuzywności postanowienia wzorca umowy w postępowaniu sądowym kosztuje znacznie więcej - wskazała Karczewska.

Niektórzy przedsiębiorcy obawiają się, że da to Urzędowi zbyt dużą władzę, ale zdaniem Karczewskiej te obawy są nieuzasadnione.

- To nie jest po raz pierwszy, gdy przechodzimy z drogi sądowej na administracyjną. Podobnie było w wypadku czynów nieuczciwej konkurencji. W początkach działalności pionu konsumenckiego urząd wnosił na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji pozwy do sądu w takich sprawach. Z czasem, gdy złych zjawisk na rynku konsumenckim pojawiło się więcej, trzeba było dostosować te procedury do realiów - mówi wiceprezes UOKiK.

Jak zaznaczyła, spory dotyczące umów konsumenckich, jeżeli antykonsumencka praktyka ma charakter powszechny, nie muszą być rozstrzygane w sądzie.

- Gdy obrót konsumencki nie był tak bogaty w stosunki obligacyjne, to może sąd był właściwy. Dziś każdy z nas ma po 5-6, 10 umów z różnymi dostawcami i każdy ma na pewnym etapie jakiś problem w wykonaniu tej umowy, więc sporów rodzi się bardzo wiele - podkreśliła.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych