Ustawa o rewitalizacji tworzy furtkę do wysiedlania lokatorów?

Środowiska lokatorskie obawiają się, że mieszkańcy budynków na obszarach rewitalizowanych będą wysiedlani na stałe.

www.portalsamorzadowy.pl

Autor: PortalSamorzadowy.pl 21 lipca 2015 08:09

Chodzi o zapisy projektu ustawy o rewitalizacji, który omawiany jest w sejmowej podkomisji. Karol Kretkowski z fundacji Habitat for Humanity Poland twierdzi, że środowiska lokatorskie sugerują, by zrezygnować z zapisów art. 28. tej ustawy, który reguluje kwestie przenoszenia lokatorów na czas przeprowadzania rewitalizacji. Jego zdaniem wszystkie procesy, o których mowa w art. 28, z powodzeniem można zrealizować w oparciu o art. 10 ustawy o ochronie praw lokatorów.

– Przepisy te mogą zagwarantować skuteczny remont budynków, w których znajdują się mieszkania komunalne – uważa Karol Kretkowski.

Największy niepokój środowisk lokatorskich budzi ust. 1 art. 28 ustawy o rewitalizacji. Mówi on o tym, że „na obszarze Specjalnej Strefy Rewitalizacji wójt, burmistrz albo prezydent miasta może wypowiedzieć umowę najmu lokalu wchodzącego w skład mieszkaniowego zasobu gminy, jeżeli opróżnienie lokalu jest niezbędne do realizacji przedsięwzięcia rewitalizacyjnego”.

Kretkowski zaznacza, że chodzi o części miast, które teraz są zdegradowane, ale zazwyczaj są to części historyczne i znajdujące się w centrach miast. Po rewitalizacji będą to bardzo atrakcyjne lokalizacje.

– Organizacje lokatorskie boją się, że będzie to furtka do wysiedlania dotychczasowych lokatorów – mówi Karol Kretkowski.

Obawy Karola Kretkowskiego podziela Czesław Sobierajski, poseł PiS, który zauważa, że w lokalach objętych procesami rewitalizacji wzrośnie standard, a wraz z nim znacząco skoczą czynsze.

– W centrach miast na Śląsku mieszkają ludzie biedni, często bezrobotni. Jeśli nie zgodzą się przeprowadzić, trzeba będzie ich eksmitować. Otwieramy się na nieciekawą sytuację – analizuje Czesław Sobierajski.

Z problemem wymiany mieszkańców obszarów rewitalizowanych mierzą się władze Łodzi, które zaczynają realizację kompleksowej rewitalizacji niektórych obszarów miasta. Marek Cieślak, wiceprezydent Łodzi, zaznacza, że prace zostały poprzedzone gigantycznymi konsultacjami społecznymi, dyskusjami z mieszkańcami tych obszarów.

– Nie chcemy wymiatania ich z dzisiejszych mieszkańców i wprowadzania tam nowych, bogatszych. Chcemy, by ci, którzy tam mieszkali, mogli w tę wyremontowaną substancję wrócić. Taki eksperyment przeprowadziliśmy już na Księżym Młynie. To sześciohektarowy obszar, gdzie stoją dawne mieszkania pracowników fabryk Scheiblera i Grohmana. Odbyły się szerokie konsultacje społeczne, mieszkańcy mogli się wypowiedzieć, czego tak naprawdę oczekują po tym zrewitalizowanym obszarze – wyjaśnia Marek Cieślak.

Przeczytaj więcej

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych