Wciąż łatwiej budować od nowa. Trudniej adaptować

Współczesna architektura nie powinna odcinać się od tradycji. To skarbnica dobrych wzorców. Przykładem jest familok, silnie osadzony w śląskiej tożsamości – twierdzi architekt Tomasz Konior.

Autor: HouseMarket.pl 10 marca 2016 09:06

Założyciel pracowni Konior Studio narzeka na brak dobrych przykładów rewitalizacji terenów poprzemysłowych. Jego firma przygotowała projekt adaptacji szybu Krystyna w dawnej kopalni Szombierki w Bytomiu. Koncepcja zakłada przystosowanie szybu do pełnienia funkcji hotelowych i szkoleniowo-rozrywkowych. Projekt nie doczekał się realizacji.

– Mam nadzieję, że tak cenne obiekty architektury postindustrialnej zostaną nie tylko ocalone przed zniszczeniem, ale również zaadoptowane dla nowych potrzeb. Nie ma nic lepszego niż żywy zabytek, który służy ludziom i miastu – twierdzi Tomasz Konior.

Niestety deweloperzy niechętnie podejmują się tego zadania.

– Budowle historyczne nie są wystarczająco docenione, raczej przeszkadzają niż pomagają w osiąganiu celu. Rzadko dostrzega się ich walory. A przecież wzbogacone współczesną substancją i wypełnione nową funkcją tworzą niepowtarzalną jakość. Wciąż łatwiej budować od nowa. Trudniej adaptować. Wymaga to świadomości, dobrego pomysłu i większych niż zwykle pieniędzy – uważa Tomasz Konior.

Jego studio ma na koncie jedną z pierwszych na Śląsku adaptacji przemysłowej nieruchomości do nowej roli. W zabytkowej słodowni w Tychach powstało muzeum piwa. Teraz Tomasz Konior pracuje nad rewitalizacją zabytkowej ujeżdżalni koni na terenie założenia pałacowego w Świerklańcu, przez lata użytkowanej jako warsztat mechaniczny. Dawne zabudowania po odrestaurowaniu i rozbudowie zamienią się w dom seniora.

– Uważam, że współczesna architektura nie powinna odcinać się od tradycji. To skarbnica dobrych wzorców. Przykładem jest familok, silnie osadzony w śląskiej tożsamości – twierdzi architekt.

Odniesienia do lokalnych wzorców odnajdujemy w jego projekcie Willi Parkowa na skraju parku Kościuszki w Katowicach. – Każdy z pięciu domów ma charakterystyczną elewację z cegły. Zastosowaliśmy pięć jej rodzajów o różnych kolorach i fakturach. Ten ceglany kod pozwala mieszkańcom silniej identyfikować się z własnym domem – tłumaczy Tomasz Konior.

Architekt przyznaje, że niełatwo jest uchronić projekt przed zamianami na tańsze rozwiązanie. – To zrozumiałe, że wąsko pojmowana ekonomia wygrywa z jakością. My też musieliśmy się godzić na trudne kompromisy. Staram się jednak unikać imitacji. Jeśli już nie mogę uchronić cegły na elewacji, to wolę sprawdzony tynk niż sztuczność – stwierdza architekt.

 

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych