PARTNER PORTALU

Wicestarosta chojnicki: zniszczonych wiele domów, ustalenie strat potrwa tygodnie

W powiecie chojnickim w woj. pomorskim zniszczonych przez nawałnicę zostało około 1.500 domów. Zdaniem wicestarosty Marka Szczepańskiego, sporządzenie pełnego bilansu strat potrwa tygodnie.

Autor: PAP 18 sierpnia 2017 11:25

"W kilkudziesięciu budynkach nie da się już zamieszkać. Na szczęście osobom, które dotknęło to nieszczęście, gminy zapewniły dach nad głową" - powiedział w czwartek PAP wicestarosta chojnicki.

Dodał, że trudne na dziś są też do oszacowania szkody w obiektach niemieszkalnych. "Część z nich była nowoczesna i są policzone jako całość, ale były też budynki w niezbyt dobrym stanie, takie jak np. stodoły czy metalowe garaże, które nagle zniknęły. Do tej listy należy też dopisać zniszczone maszyny i urządzenia rolnicze, które dziś niejednokrotnie kosztują po milion złotych" - wyjaśnił.

"Dziś mówi się bardzo dużo o miejscowości Rytel w naszym powiecie, z kilku powodów m.in. dlatego, że była tam premier Beata Szydło i że miejscowości groziło zalanie przez rzekę Brdę. Ale są też inne miejscowości, które równie mocno ucierpiały, ale o których się w mediach nie mówi, ale pomoc im jest też zapewniana" - powiedział wicestarosta chojnicki.

Dodał, że jest pod wielkim wrażeniem strażaków z państwowej i ochotniczej straży pożarnej oraz całej rzeszy mieszkańców i wolontariuszy, którzy ofiarnie pomagają usuwać szkody po nawałnicy.

Jego zdaniem, bezpośrednim usuwaniem szkód powinny się jednak zajmować profesjonalne jednostki, a nie osoby bez większego doświadczenia. "Czasami widok jest zatrważający - młodzi ludzie stoją po pas w wodzie i bez żadnych zabezpieczeń z pilarkami obcinają powalone drzewa. Chodzi o to, aby nie doszło przypadkiem do kolejnej tragedii. Na przykład sołtys z miejscowości Lotyń, który brał udział w akcji pomocy poszkodowanym, ma połamane żebra, a mimo to dalej pomaga" - dodał Szczepański.

Samorządowiec popiera pomysł wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, który - w jego opinii - bardzo usprawniłby akcję usuwania szkód.

Dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Jerzy Jakubowski poinformował PAP, że w czwartek wczesnym popołudniem bez prądu pozostawało około 9 tysięcy odbiorców z terenu województwa pomorskiego, z czego około 6 tysięcy z terenu powiatu kartuskiego, prawie 2,2 tysiąca z powiatu chojnickiego oraz niespełna tysiąc z rejonu Bytowa i Lęborka.

Rzecznik prasowy pomorskiej straży pożarnej st. kpt. Łukasz Płusa poinformował z kolei PAP, że strażacy nadal usuwają skutki nawałnicy. "Pomagamy operatorom energetycznym w dostępie do miejsc, w których doszło do uszkodzenia sieci, sukcesywnie zabezpieczamy też budynki pokrywając zerwane dachy folią" - wyjaśnił. Strażacy nadal też oczyszczają z powalonych drzew drogi, udostępniają też swoje agregaty prądotwórcze.

Płusa poinformował też, że trwa prowadzone wspólnie z wojskiem oczyszczanie koryt Wielkiego Kanału Brdy i rzeki Brdy z wiatrołomów, które niemal zablokowały przepływ wody w tych ciekach, co - przypadku większego deszczu, groziło zalaniem miejscowości Rytel.

Jak poinformowała w czwartek PAP pomorska kurator oświaty Monika Kończyk, jak dotąd do tej instytucji nie dotarł ani jeden sygnał dotyczący ewentualnych szkód, jakie nawałnica mogła spowodować w obiektach szkolnych zlokalizowanych na terenie województwa.

Kończyk poinformowała, że kuratorium chce wspomóc w działaniach organizacje pozarządowe, w tym PCK, które w ramach pomocy dla uczniów z terenów dotkniętych nawałnicą chcą np. zaoferować dzieciom krótkie pobyty poza ich zniszczonymi domami. Skierowała też apel do szkół z terenów, które nie ucierpiały w efekcie gwałtownych burz, aby - już po rozpoczęciu roku szkolnego, zorganizowały akcję "Szkoła, szkole" czyli zbiórkę najpotrzebniejszych przyborów szkolnych i podarowały je potrzebującym uczniom.

Kurator przypomniała, że od poniedziałku do środy pracownicy kuratorium, równolegle z m.in. strażą pożarną i policją, przeprowadzali kontrole miejsc na terenie województwa, w których wypoczynek dzieci i młodzieży, zorganizowany był w formie obozów namiotowych. Miejsc takich było około 30 i w żadnym z nich nie natrafiono na żadne nieprawidłowości. (PAP)

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.