PARTNER PORTALU

Wrocław i Warszawa - tam już można mieszkać na wodzie

Mieszkanie na wodzie mogłoby stać się miejscem dla pasjonatów, ale byłoby również sposobem na własne lokum dla osób o mniej zasobnym portfelu. W Polsce nie ma jednak odpowiednich regulacji prawnych pozwalających na ustalenie adresu jednostki zacumowanej na wodzie.

Autor: HouseMarket.pl 24 września 2015 08:43

Jednym z pionierów mieszkania na wodzie w Polsce jest Kamil Zaremba, który od 2005 roku konsekwentnie dążył do tego, żeby zamieszkać na wodzie. Droga do realizacji marzeń nie była łatwa, gdyż trzeba było pokonać nie tylko problemy związane z projektem, ale również problemy prawne. Cały proces w założeniu inwestora miał trwać trzy lata, ale w trakcie okazało się, że sprawa jest nieco trudniejsza i w efekcie dom na wodzie pojawił się w miejscu docelowym dopiero we wrześniu 2013 roku. Jest to póki co jedyny dom mieszkalny zacumowany na Odrze we Wrocławiu.

Barki mieszkalne można jednak spotkać w warszawskim Porcie Czerniakowskim. Jest to miejsce przystosowane do cumowania takich barek na stałe i można tam legalnie podłączyć barkę do instalacji wodnej, kanalizacyjnej i elektrycznej. Port w tej roli działa od 2014 roku i w tej chwili cumuje tam na stałe kilka barek mieszkalnych.

W Krakowie, gdzie pod Wawelem można spotkać barki restauracyjne, a nawet hotel i basen na wodzie, na barki mieszkalne nie ma przyzwolenia. W Gdańsku swego czasu mówiło się, że zostanie przebudowane nabrzeże Motławy, żeby przystosować je do potrzeb barek mieszkalnych, ale nadal pozostaje to w sferze planów. Mogłoby się jednak okazać, że chętnych na mieszkanie na barce byłoby wielu i stałoby się to nie tylko miejscem dla pasjonatów, ale byłoby również sposobem na własne mieszkanie dla osób o mniej zasobnym portfelu.

- W swobodnej rozmowie z klientem dość często pojawia się temat nieszablonowych rozwiązań lub adaptacji nietypowych budynków. Wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych związany z zakupem mieszkania to cały czas jedna z najważniejszych życiowych decyzji - mówi Mariusz Nowak, doradca ds. nieruchomości Indepro.

Formalności przed zamieszkaniem na wodzie

By zamieszkać na wodzie, należy sprawdzić czy w wybranym miejscu jest możliwość zacumowania. W tym celu powinien udać się do zarządcy rzeki, żeby ustalić możliwości i przygotować się do podpisania umowy. Zarządcą rzeki najczęściej jest regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. W umowie dzierżawy określone są warunki, które musi spełniać barka, dokładne miejsce jej cumowania, które nie może przeszkadzać w spławności rzeki oraz okres dzierżawy. Umowy takie nie są podpisywane na czas nieokreślony, lecz zwykle na trzy lata z możliwością przedłużenia. Warto jednak pamiętać, że umowa taka dotyczy konkretnego miejsca, jeśli więc właściciel barki zdecyduje się zmienić miejsce cumowania, to musi podpisać nową umowę z właściwym dla nowego miejsca cumowania zarządcą.

Cena barki zależy od wielkości, ale dom na wodzie można kupić już za ok. 200 tys. zł. Taka barka zwykle wymaga remontu i przystosowania do potrzeb nowego właściciela. Nieco droższe będą barki po remoncie, i tutaj nie ma górnej granicy cenowej. Im większa i bardziej luksusowa działka, tym droższa. Barka mieszkalna może mieć od 40 do nawet 100 mkw. powierzchni użytkowej, choć powierzchnia użytkowa większości z nich waha się pomiędzy 40-65 mkw.

Adres i meldunek to jedyna kwestia prawna, która do tej pory nie została rozwikłana. O ile obowiązek meldunkowy z końcem tego roku znika, o tyle nadal pojawia się problem z adresem. Nie ma bowiem odpowiednich regulacji prawnych pozwalających na ustalenie adresu jednostki zacumowanej na wodzie.

 

 

 

 

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych