PARTNER PORTALU

Wrocławskie mieszkania trafiają do studentów

Na wrocławskim rynku wtórnym najaktywniejsi są rodzice studentów rozpoczynających naukę na uczelniach wyższych oraz inwestorzy planujący wynajem lokalu.

Autor: HouseMarket.pl 01 czerwca 2016 10:59

Osoby, które przy okazji zakupu mieszkania planują zaciągnąć kredyt hipoteczny, powinny przygotować się na to, że stają się one coraz trudniej dostępne. Jest to spowodowane dostosowywaniem oferty banków do zaleceń KNF.

Małe mieszkania są w cenie

Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, we Wrocławiu największym zainteresowaniem klientów cieszą się kawalerki i mieszkania dwupokojowe o powierzchni od 25 do 40 metrów kwadratowych. Takie lokale poszukiwane są przez rodziców, których dzieci rozpoczynają studia we Wrocławiu oraz inwestorów, dla których zakup i najem mieszkań stanowi lokatę kapitału przynoszącą większą stopę zwrotu kapitału niż tradycyjne produkty inwestycyjne. 

Kolejną grupą osób poszukującą takich niewielkich mieszkań są ludzie rozpoczynający samodzielne życie.  – W związku z dużym zainteresowaniem, czas sprzedaży nieruchomości o niewielkim metrażu jest krótki, nawet mimo że ceny metra kwadratowego w ich przypadku nie są niskie i wykazują tendencję rosnącą – twierdzi Marek Nabiałkowski, ekspert Metrohouse. – Z kolei mieszkań trzypokojowych poszukują osoby o już ustabilizowanej sytuacji materialnej, które zmieniają lokum na większe.

Rejony najpopularniejsze we Wrocławiu to od lat: Biskupin, Sępolno, Krzyki. Szczególnie chętnie kupowane są mieszkania usytuowane w okolicach uczelni wyższych oraz rynku.

Dostaniemy niższy kredyt

Osoby, które planują kupić mieszkanie we Wrocławiu muszą się niestety przygotować na to, że coraz trudniej jest uzyskać wsparcie finansowe od banków. Już od roku obniżają one dostępną kwotę zobowiązania.

Jedną z przyczyn są zalecenia KNF, które sugerują instytucjom, aby nie udzielały zbyt wysokich kredytów, gdyż w sytuacji, gdy stopy procentowe wzrosną, Polacy mogą nie poradzić sobie ze spłatą wyższych rat. Obecnie mamy najniższe w historii stopy procentowe, dzięki czemu raty kredytów są dość niskie. Jednak należy pamiętać, że nie zostaną one takie na zawsze.

Dla przykładu kupując po przeciętnej cenie mieszkanie o powierzchni 60 mkw. w stolicy Dolnego Śląska, rata wyniesie ok. 1 516 zł. Dotyczy to kredytu zaciągniętego na okres 25 lat i przy wkładzie własnym na poziomie 10 proc. Gdyby jednak stopy procentowe w Polsce powróciły do poziomu z maja 2012 r., rata wzrosłaby aż do poziomu 2 110 zł. To aż o 594 zł więcej niż obecnie.

Dlatego planując zakup mieszkania z pomocą kredytu nie należy przesadzać z zadłużeniem. – Wysokość raty powinna pozwolić, abyśmy poradzili sobie z jej spłatą, gdy stopy procentowe wzrosną – zauważa Jarosław Sadowski, ekspert Expandera. – Najlepiej, jeśli mimo spłaty, możemy także dodatkowo oszczędzać. Kredyt hipoteczny zaciągany jest zwykle na bardzo długi okres, w ciągu którego mogą zdarzyć się okresy, kiedy będziemy pozostawali bez pracy lub pojawią się dodatkowe zobowiązania finansowe. W takich sytuacjach oszczędności są bardzo przydatne.

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych