PARTNER PORTALU

Wyrok TSUE w sprawie frankowiczów może zadziałać mocnej niż prezydencka ustawa

Dziesiątki miliardów złotych - takie mogą być koszty wyroku TSUE na temat kredytów frankowych. W skrajnym wypadku jego efektem mogą być orzeczenia polskich sądów nakazujące przewalutowanie kredytów frankowych na złotowe, ale z zachowaniem niskiego oprocentowania kredytu walutowego. Efekt? Kredyt nawet kilka razy tańszy niż w rodzimej walucie, ale też finansowe problemy banków.

Autor: housemarket.pl 04 lipca 2019 12:56

Sejm po kolejnej długiej przerwie ponownie podjął pracę nad prezydenckim projektem ustawy, który ma ulżyć kredytobiorcom. Znajdują się w nim zapisy o funduszu wsparcia, który osobom z problemami finansowymi oferuje pomocną dłoń w spłacaniu kredytu mieszkaniowego (zarówno złotowego, jak i walutowego), ale też zapisy o funduszu konwersji. Ten drugi miał być mechanizmem, który zmuszałby banki do przewalutowania kredytów walutowych na złotowe. Aby klienci na taki ruch się zgodzili miało dochodzić do częściowego umorzenia zobowiązania.

Rezygnacja ze zmiany franka na złotego

Jak jednak donosi PAP przewodniczący komisji zajmującej się projektem ustawy zaproponował wykreślenie z niej zapisów o wspomnianym funduszu konwersji. W efekcie nowe prawo ułatwiałoby jedynie dostęp do finansowego wsparcia przy spłacaniu kredytu przez osoby, które wpadły w finansowe tarapaty.

Nowelizacja Fundusz Wsparcia zakłada:

1. dwukrotne podniesienie minimum dochodowego umożliwiającego wnioskowanie o wsparcie - w przypadku singli z 634 do 1268 złotych, a w przypadku rodzin z 514 do 1028 zł na osobę miesięcznie po potrąceniu raty,

2. dostęp do wsparcia także dla osób, których rata kredytu mieszkaniowego pochłaniają ponad połowę dochodów (obecnie 60%),

3. wzrost wypłacanej kwoty do maksymalnie 2 tys. zł miesięcznie przez 36 miesięcy zamiast 1,5 tys. zł miesięcznie przez 18 miesięcy,

4. wydłużenie okresu spłaty otrzymanego wsparcia z 8 do 12 lat z możliwością umorzenia pozostałego zobowiązania po spłacie 100 rat.

Taki obrót sprawy powinien cieszyć banki, które dzięki temu unikną kosztownej konwersji kredytów walutowych na złotowe. Byłby to tym bardziej kłopotliwy mechanizm, że za kilka lat – gdyby Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się podnieść stopy procentowe w Polsce – te kredyty, które przeszły konwersję, znowu zaczęłyby drożeć i stanowić problem dla ich posiadaczy.

Jak nie ustawą go to sądem

Banki mają jednak teraz znacznie większe zmartwienie. Chodzi o mający niedługo nadejść werdykt europejskiego trybunału sprawiedliwości (TSUE). Istnieje ryzyko, że ten orzeknie, że – w obliczu regulacji europejskich – sprawy frankowiczów należy rozstrzygać w taki sposób, że kredyt walutowy zmieniać się będzie w złotowy, ale z bardzo niskim, bo walutowym oprocentowaniem.

Oznacza to, że ryzyko walutowe zostaje przerzucone na bank. Do tego bank bierze na siebie ryzyko rodzimej stopy procentowej, a kredytobiorca zostaje z ryzykiem szwajcarskiej stopy procentowej. Z obecnej perspektywy to dobra wiadomość dla wspomnianego kredytobiorcy, ale zła dla banku.

Najtańszy kredyt na rynku

Pokażmy to na konkretnym przypadku. Przyjmijmy, że modelowy kredytobiorca zaciągnął wtedy dług o wartości 300 tys. złotych na 30 lat. Efekt? Gdyby pieniądze te pożyczyć w ramach kredytu we franku szwajcarskim z marżą na poziomie 1,2 proc., to do dziś kredytobiorca oddałby do banku około 239 tys. złotych, a do spłaty pozostałoby jeszcze około 398 tysięcy – wynika z szacunków HRE Investments.

Pod tym względem w znacznie lepszej sytuacji byłby ktoś kto zadłużył się 11 lat temu w rodzimej walucie. W międzyczasie musiałby oddać do banku 198 tysięcy (w tym odsetki w kwocie prawie 126 tys.), a do spłaty zostałoby około 228 tys. złotych. Zakładamy przy tym, że w 2008 roku kredyt był zaciągnięty z korzystną marżą na poziomie 1 proc.

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.