PARTNER PORTALU

Wzrost cen najmu tylko na papierze

Stawki za wynajem wzrosły o kilkanaście procent w skali roku? To nieprawda – wynika z danych Open Finance i Home Broker. Czynsze zawyżają mieszkania nowe – świeżo wykończone, których właściciele dopiero rozpoczynają przygodę z wynajmem.

Autor: HouseMarket.pl 09 maja 2017 10:45

Przez ostatnie cztery lata czynsze wzrosły o niecałe 7 proc. – wynika z Indeksu Cen Powtórzonego Wynajmu stworzonego przez Open Finance i Home Broker.

Nawet co trzecie mieszkanie może być kupowane z myślą o czerpaniu zysków z wynajmu. Dotyczy to także mieszkań sprzedawanych przez deweloperów. To oznacza, że przez ostatnie 12 miesięcy podaż takich lokali mogła wzrosnąć o około 10-15 tysięcy (szacunek dla sześciu największych miast).

Takie nowe mieszkania w nowoczesnych budynkach są świeżo wykończone i wyposażone. Trudno się więc dziwić, że ich właściciele żądają za wynajem wyższych stawek. Problem w tym, że takich lokali jest w ofercie coraz więcej, a więc sztucznie podnoszą średnie ceny ofertowe, które dla wielu są barometrem kondycji rynku.

Jak duża jest skala zjawiska?

Z prostych średnich, udostępnianych przez popularne portale ogłoszeniowe można wysnuć wniosek, że ceny wzrosły nawet o kilkanaście procent w skali roku. Dane te są jednak zawyżone.

Jak zmieniły się więc faktycznie ceny wynajmu mieszkań? Z pomocą w odpowiedzi na to pytanie przychodzi Indeks Cen Powtórzonego Wynajmu. Z indeksu wynika, że w styczniu 2017 roku ceny najmu były jedynie o 6,8 proc. wyższe niż cztery lata wcześniej. Co ciekawe, gros tego wzrostu przypada na ostatnie 12 miesięcy, kiedy ceny wzrosły o 4,4 proc. – wynika z danych Open Finance i Home Broker dla sześciu największych rynków.

Dziś za wynajem dwupokojowego mieszkania o powierzchni od 31 do 50 mkw. trzeba w Warszawie zapłacić niecałe 2,2 tys. zł miesięcznie. W Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i Trójmieście jest wyraźnie taniej, bo podobny lokal można już mieć płacąc co miesiąc około 1,3 – 1,5 tys. zł. W Łodzi wystarczy budżet w granicach 1,1 – 1,2 tys. zł na najem dwupokojowego M – wynika z danych Home Broker o umowach zawartych przez ostatnie 12 miesięcy.

Gwałtowne wzrosty tylko na papierze

- Sporym nadużyciem jest więc twierdzenie, że w ciągu roku czynsze wzrosły o kilkanaście procent. Niepotrzebnie rozbudza to nadzieje właścicieli i obawy najemców. W rzeczywistości ruchy na rynku są znacznie bardziej stonowane. Trudno też spodziewać się gwałtownego wzrostu cen najmu skoro na rynek trafia bardzo dużo nowych lokali kupowanych przez inwestorów. Tych już od prawie 4 lat coraz bardziej kusi perspektywa wynajmowania mieszkań. Rozwiązanie to uznawane jest za w miarę bezpieczne i intratne – tłumaczy Bartosz Turek, analityk Open Finance.

Obecnie z takiej inwestycji można liczyć na 4-5 proc. czystego zysku w skali roku. To 3-4 razy więcej niż to co oferują przeciętne bankowe lokaty. W tych kalkulacjach wciąż nie uwzględniamy jeszcze faktu, że z czasem mieszkanie może zdrożeć, na co także liczy większość inwestorów.

- Huraoptymizm właścicieli powinny studzić zapowiedzi rządu odnośnie programu Mieszkanie Plus. Jeden z jego filarów to system taniego najmu mieszkań z dojściem do własności. Rozwiązanie to może być wyraźnie tańsze niż obecna rynkowa oferta najmu, a do tego po 30 latach bycia lokatorem mieszkania z rządowego programu, można zostać jego właścicielem. Oferta wydaje się więc bezkonkurencyjna. Optymizm panujący wśród indywidualnych inwestorów sugeruje, że wciąż mało kto wierzy w rozmach i szanse powodzenia tworzonego systemu wynajmu tanich lokali – dodaje Bartosz Turek.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych