PARTNER PORTALU

Życie po MdM

Ponad 96 tys. rodzin oraz niemal 2,5 mld zł – te liczby najdobitniej pokazują skalę programu Mieszkanie dla Młodych. Jedna z najpopularniejszych form dofinansowania młodych gospodarstw domowych jest jednak wygaszana, a jej ostatnia transza będzie miała miejsce na początku 2018 roku. Jakie perspektywy czekają rozpędzony polski rynek nieruchomości?

Autor: HouseMarket 07 listopada 2017 10:40

Mieszkanie dla Młodych funkcjonuje na polskim rynku od 2014 roku. Mimo trudnych początków (wg. danych Najwyższej Izby Kontroli, w 2014 roku wykorzystano zaledwie 34,5 proc. przeznaczonego budżetu) z czasem Polacy przekonali się do rządowego programu mieszkaniowego do tego stopnia, że w 2017 potencjalni kupujący potrafili wykorzystać cały budżet w zaledwie kilka dni. Niebagatelne znaczenie dla znaczącego ożywienia programu miały wprowadzone w nim zmiany.

Obecnie w ramach Mieszkania dla Młodych można zakupić mieszkanie lub dom na rynku pierwotnym lub wtórnym. Dofinansowanie jest wypłacane na wkład własny oraz częściową spłatę kredytu, a jego wysokość zależy od wielkości gospodarstwa domowego. Rodziny, w których jest co najmniej troje dzieci mogą liczyć nawet na refundację 30 proc. wartości nieruchomości. Natomiast w przypadku wielu domowników można nabyć drugie i kolejne lokum w celu poprawienia warunków mieszkaniowych.

MdM rozpędziło rynek nieruchomości

– Na fali programu Mieszkanie dla Młodych powstało wiele nowych inwestycji mieszkaniowych. Deweloperzy, widząc tak duże zainteresowanie oraz możliwości rynkowe, znacząco zwiększyli zakres swojej działalności i zaczęli budować więcej. Ponadto dostosowywali swoje oferty do warunków programu – mówi Agata Stradomska z RE/MAX Polska, części globalnej sieci biur nieruchomości RE/MAX.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2016 roku wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym na budowę ponad 211 tys. mieszkań, czyli aż o 12 proc. więcej niż w 2015 r. Natomiast 2017 rok zapowiada się na rekordowy pod względem oddanych mieszkań. Przetoczone dane w połączeniu z dofinansowaniem rządowym sprawiają wrażenie, że już po nowym roku polski rynek nieruchomości zacznie gwałtownie hamować. Jednakże zaprzeczają temu słowa Agaty Stradomskiej, ekspertki globalnej sieci RE/MAX.

– Warto zauważyć, że tylko część mieszkań z rynku pierwotnego spełniała finansowe kryteria programu rządowego. Na przykład, w III kwartale obecnego roku, w Warszawie limit cenowy dla rynku pierwotnego wynosił 6,404 tys. zł za m kw., a średnia cena dla miasta wynosi 8,2 tys. zł za m kw. Dlatego kupując mieszkanie w stolicy, a także w niektórych innych miastach i chcąc skorzystać z MdM należy się zdecydować na mniej atrakcyjną lokalizację. Pokazuje to, że nawet po wygaszeniu programu rządowego popyt na mieszkania w korzystnej lokalizacji oraz z atrakcyjną infrastrukturą wzrośniecie powinien zmaleć – mówi Stradomska.

Popyt nie ustanie

– Na rynek nieruchomości aktywnie wchodzi pokolenie wyżu demograficznego oraz inwestorzy, którzy kupno mieszkania traktują jako lepszą alternatywę lokowania pieniędzy niż lokaty, czy fundusze. Dodatkowo, gdy spojrzymy na dane GUS mówiące, że w Polsce na jedno mieszkanie przypada średnio 2,72 osoby, a w krajach z zachodu Europy średnia oscyluje w granicach 2 – 2,25 to pokazuje, że krajowy rynek dalej jest chłonny na nowe lokale. Dzięki temu liczba chętnych na kupno mieszkania powinna się utrzymać, zmienić mogą się jedynie ich oczekiwania wobec własnego M – prognozuje Stradomska.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych