PARTNER PORTALU

Czy czeka nas podwyżka cen mieszkań?

Rynek deweloperski bije rekordy. Wzrasta zapotrzebowanie na pracowników, drożeją materiały, a tym samym generalne wykonawstwo budowlane. Czy ceny mieszkań pójdą w górę? Co może wpłynąć na decyzję deweloperów?

Autor: housemarket.pl 14 września 2017 09:55

Polska „w stanie budowy” - większy popyt na nowe mieszkania

Zasadniczym czynnikiem oddziałującym na cenę mieszkania jest popyt, który od dłuższego czasu konsekwentnie się zwiększa. Według danych opublikowanych przez REAS, w pierwszej połowie 2017 roku na sześciu rynkach deweloperskich, w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi, do sprzedaży oddano 33,4 tys. mieszkań i rozpoczęto 441 kolejnych inwestycji. Także drugie półrocze przynosi spodziewane efekty. Jeśli nic się nie zmieni, eksperci prognozują, że w całym 2017 roku zacznie się budowa ponad 100 tys. lokali mieszkalnych.

Jak wynika ze wstępnego raportu sporządzonego przez Główny Urząd Statystyczny, w okresie od stycznia do maja bieżącego roku, w 15 województwach zanotowano wzrost liczby rozpoczętych budów mieszkań. Przodownikiem jest województwo warmińsko-mazurskie – 2 304 mieszkania. Ta dobra passa trwa już od dłuższego czasu. Według Monitora Rynku Nieruchomości sprzedaż mieszkań na terenie samego Krakowa od trzech lat wynosi około 8-9 tys. w ciągu roku. Jak podaje GUS, w 2016 roku miasto Kraka otrzymało 9 649 pozwoleń na budowę. Był to najwyższy wynik od sześciu lat.
Co stoi za systematycznie zwiększającym się popytem na rynku mieszkaniowym? Przede wszystkim jest to niskie oprocentowanie kont oszczędnościowych, które w dłuższej perspektywie czasu przestają być rentowne. Oprócz tego pojawia się wątpliwość Polaków, co do innych sposobów inwestowania kapitału. Nie bez znaczenia pozostaje dobra sytuacja na rynku pracy, niska stopa bezrobocia oraz większe płace.

Do zainteresowania kupnem własnego mieszkania przyczynił się rządowy program „MdM”, a także proces bogacenia się polskiego społeczeństwa. Coraz częściej nawet młodzi ludzie pozwalają sobie na zakup większego lokum, a ich oczekiwania, co do standardu wykończenia stale rosną.
Czarny scenariusz wzrostu stóp procentowych.

Podwyżka stóp procentowych mogłaby wpłynąć na decyzję osób, które deponują swój kapitał na rynku nieruchomości. Inwestowanie w apartamenty pod wynajem straciłoby w pewnym stopniu na atrakcyjności. Rezultatem wzrostu stóp procentowych byłoby także zwiększenie miesięcznych rat kredytów hipotecznych.

Open Finance wzięło pod lupę najczarniejszą wersję. Przy pojedynczej podwyżce o 0,25 punktów procentowych, miesięczna rata kredytu (300 tys. zł na 30 lat) wzrosłaby o 45 zł, natomiast przy podwyżce o 1 punkt procentowy zwiększyłaby się już o 190 zł. Jednak analitycy podkreślają, że tak pesymistyczny scenariusz mógłby ujrzeć światło dzienne jedynie przy wzroście inflacji, co najmniej do poziomu 4-5 procent. NBP ocenia realność zaistnienia takiej sytuacji, jako mało prawdopodobną.

Winne są grunty

Jednym z zasadniczych czynników, które mogą oddziaływać na cenę mieszkania, jest koszt zakupu działek. Od kilku lat wyceny gruntów idą w górę, a zapotrzebowanie na nowe lokum nieprzerwanie się zwiększa. Dodatkowo ustawa o obrocie gruntami rolnymi wprowadza istotne ograniczenia.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych