PARTNER PORTALU

Wkład własny stabilizuje ceny

Już od półtora roku popyt na kredyty mieszkaniowe wyraźnie rośnie. Boom hamują wymagania odnośnie wkładu własnego, bez nich o kredyt byłoby łatwiej, ale mieszkania byłyby przynajmniej o 30-40 proc. droższe - uważa Bartosz Turek, analityk Open Finance.

Autor: HouseMarket.pl 13 czerwca 2018 15:36

Trzyosobowa rodzina, w której oboje rodzice pracują przynosząc do domu po średniej krajowej, może dziś pożyczyć na mieszkanie 502 tys. zł  – wynika z ankiety przeprowadzonej przez Open Finance wśród banków. Liczba ta jest medianą, a więc połowa banków jest skłonna pożyczyć mniej, a połowa więcej. 

Do obliczeń przyjęto, że modelowi kredytobiorcy mają dobrą historię kredytową i obecnie nie są zadłużeni. Rodzina skłonna jest zaciągnąć kredyt na 30 lat i skorzystać z dwóch dodatkowych produktów - rachunku bankowego, na który będzie przelewane wynagrodzenie oraz karty płatniczej lub kredytowej. Kredytobiorcy wolą unikać ubezpieczeń czy programów regularnego oszczędzania. Zgodzą się na nie jedynie jeśli będzie to bezwzględnie opłacalne.

Rodzina zdolna do spłacenia przynajmniej 465 tysięcy

W czerwcu najhojniejszymi instytucjami okazały się Credit Agricole, ING Bank Śląski, Raiffeisen Polbank i Bank Millenium. Te banki deklarują, że modelowej rodzinie pożyczyłyby na zakup mieszkania przynajmniej 510 tys. złotych. na drugim biegunie znaleźć możemy PKO Bank Polski, PKO Bank Hipoteczny, Alior Bank i mBank. W tych instytucjach rodzina mogłaby liczyć na od bez mała 465 do ponad 491 tys. zabezpieczonego hipotecznie długu mieszkaniowego. 

Wkład własny stabilizuje ceny

Problemem w przypadku zadłużania się na takie kwoty jest konieczność posiadania sporego zapasu gotówki. Banki wymagają, że nabywca mieszkania pokryje 20 proc. a minimum 10 proc. jego ceny ze swoich środków. Gdyby tego było mało nowy właściciel musi też pokryć koszty transakcyjne (np. taksa notarialna, podatek, prowizja pośrednika i banku) i wyłożyć niemałe pieniądze na odświeżenie, wykończenie czy umeblowanie. W sumie więc chcąc zadłużyć się na pół miliona warto mieć w kieszeni minimum 70-80 tys. Czasem jednak kwota ta rośnie dwu, trzykrotnie czy nawet czterokrotnie w zależności od tego jak duży możemy przedstawić wkład własny, czy kupujemy mieszkanie nowe czy używane i jak dużo pieniędzy musimy jeszcze w nie zainwestować w wykończenie i wyposażenie. 

Efekt jest taki, że wymagania te hamują ożywienie na rynku mieszkaniowym i kredytowym. Trzeba mieć bowiem świadomość, że w sytuacji, w której dynamicznie rosną wynagrodzenia i zatrudnienie, gospodarka szybko się rozwija, a kredyty są relatywnie, bardzo wiele osób chciałoby kupić własne „cztery kąty”. Chętnych na kredyt byłoby więc bez porównania więcej gdyby nie trzeba było dysponować sporym wkładem własnym. Byłby to bardzo prosty przepis na prawdziwy boom na rynku nieruchomości, który doprowadziłby do bardzo dynamicznego wzrostu cen, a później dotkliwej korekty. 

Warto w tym kontekście przypomnieć o wynikach badań Międzynarodowego Funduszu Walutowego z 2011 roku. Wynika z nich, że wzrost wymaganego wkładu własnego o 10 pkt. proc. ograniczał dynamikę wzrostu cen nieruchomości o 10 pkt. proc. Co prawda analizie poddano rynek koreański, ale gdyby wyniki te wprost przełożyć na rodzime warunki, to można zaryzykować stwierdzenie, że bez wymagań stawianych przez banki mieszkania w Polsce mogłyby być przynajmniej o 30-40 proc. droższe niż są obecnie (kilka lat temu można było się zadłużyć nie tylko na 100 proc., ale nawet na ponad 120 proc. wartości nieruchomości). Może tu dochodzić więc do paradoksu, w którym wysokie wymagania odnośnie wkładu własnego utrudniają zakup własnego „M”, ale brak takich wymagań powodowałby podobny skutek, bo mieszkania byłyby dla wielu osób po prostu za drogie.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE

W związku z ciszą wyborczą dodawanie komentarzy zostało tymczasowo zablokowane.

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.