Lofty w stylu berlińskim - aranżacje dla indywidualistów

Lofty wybierają indywidualiści. Cenią poprzemysłowy klimat wnętrz oraz wysokie pomieszczenia z dużymi oknami i portfenetrami. W Nowej Papierni – loftowym osiedlu we Wrocławiu – podkreślają cegłę i beton.

Autor: HouseMarket.pl 26 czerwca 2015 19:24

Meble Oskara Zięty, półki lewitujące nad sofą, a może huśtawka zamontowana pod sufitem? Minimalnie, folklorystycznie, kontrastująco? Tak oryginalnie urządzają się mieszkańcy loftów na Przedmieściu Oławskim we Wrocławiu. Ich wysokie, ceglane lofty kojarzą się z industrialnymi mieszkaniami w Berlinie czy Nowym Jorku.

- Wszystko musi być dopracowane w najmniejszych szczegółach, przy czym każdy podkreśla swoją osobowość – mówi Małgorzata Chabzda, architekt wnętrz, która pomaga mieszkańcom Nowej Papierni urządzać lofty. – Nie ma z tym problemu, ponieważ Lofty Nowej Papierni są bardzo wdzięcznymi wnętrzami. A dzięki temu tworzą też jedyny w swoim rodzaju patchwork.

Lofty powstały w budynkach po fabryce papieru z końca XIX wieku. Mają ceglane ściany, łukowe stropy, a na dobudowanych piętrach beton, który dobrze kontrastuje z czerwienią historycznej cegły. Prawie każdy mebel tu pasuje.

Każdy mieszkaniec urządza się inaczej i tak, że nadaje wnętrzom indywidualny charakter. Przykładowo architekt Katarzyna Patyrak dobrze wiedziała, czego chce, i sama zaplanowała wszystko. W swoim lofcie typu studio kolory, meble i dodatki dobrała oszczędnie. - Postawiłam na klasyczną czerń i biel oraz modną szarość. W połączeniu z dębowymi podłogami i blatami, dekoracyjnym tynkiem oraz industrialnymi lampami tworzą spójną całość. Dopełnieniem będą pamiątki przywiezione z podróży – mówi.

Jest tu duża narożna sofa – w dzień pełniąca funkcję relaksacyjną, a wieczorem łóżka do spania. Nad nią na jednej ze ścian znalazły się lewitujące półki na książki. Podłoga aneksu kuchennego i blat jest wykonany z tego samego drewna dębowego i doskonale pasują do surowego wnętrza. Katarzyna Patyrak miała ciekawy pomysł na łazienkę. Do połowy wysokości ściany są wykończone białymi kafelkami-cegiełkami, którymi na początku ubiegłego wieku wykładano paryskie czy nowojorskie korytarze metra. Natomiast wyżej – przygotowany tańszą, domową metodą z mieszaniny białego kleju, bejcy i barwnika – ciemnozielony tynk dekoracyjny.

Huśtawka z sufitu

Otwarta i dobrze naświetlona przestrzeń, mural z Białegostoku i skrzynia, która wędrowała przez Atlantyk – to już inny loft, w którym mieszka Jadzia i Piotr. Teoretycznie sprzeczne ze sobą elementy znakomicie ze sobą współgrają. Wszystko tutaj ma swoją historię. Jadzia jest miłośniczką polskiego folkloru i taki klimat starała się wprowadzić podczas aranżacji. Przykład? Na ścianie sypialni znalazła się fototapeta ze zdjęciem białostockiego muralu Natalii Rak. Przedstawia dziewczynkę w stroju ludowym przechylającą konewkę. Co ciekawe, dziewczynka wygląda, jakby podlewała kwitnące drzewo, widniejące na obrazie pod spodem.

Mateusz Tumas, pracownik jednej z wrocławskich agencji marketingu, miał wiele pomysłów na urządzenie loftu, aż za dużo. Skorzystał więc ze wsparcia architekt wnętrz Nowej Papierni. - Z perspektywy czasu wiem, że dzięki temu się udało. Aranżacja loftu miała być minimalistyczna i spójna – mówi Mateusz Tumas, mieszkaniec loftu Nowej Papierni. – Te wysokie wnętrza ze ścianami z historycznej cegły mają duże wymagania, a także duszę, którą należało wydobyć. Zastosowałem beton dekoracyjny, z tej samej deski powstała podłoga i blat w kuchni, na ścianach i sufitach zawisły industrialne lampy znalezione w poprzemysłowych budynkach.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych