Mniej znaczy więcej, czyli wnętrze w duchu Wabi-Sabi

Wystrój oparty na tradycyjnej japońskiej estetyce to idealna propozycja dla wielbicieli prostoty. Naturalne i surowe materiały, barwy ziemi oraz przedmioty z duszą stworzą przestrzeń pełną harmonii i spokoju.

Autor: HouseMarket.pl 27 lipca 2017 12:11

Wabi-Sabi to tradycyjny japoński światopogląd koncentrujący się na przemijaniu i znajdowaniu piękna w niedoskonałości. Koncept wziął swój początek z buddyzmu Zen i nauki Buddy o trzech cechach istnienia – nietrwałości, cierpieniu, braku tożsamości „ja” i pustości zjawisk.

To jednak nie tylko filozofia, ale również estetyka, która gloryfikuje prostotę, surowość, skromność i bliskości natury. Znajdziemy ją w japońskiej sztuce − tradycyjnym garncarstwie Hagi i Raku, sztuce kompozycji kwiatowych (Ikebana), bonsai i poezji haiku.

Proste wnętrze

Surowa i ascetyczna estetyka Wabi-Sabi zachwyca również zachodnich dekoratorów wnętrz. Egzotyczny mariaż industrialnej surowości z rustykalnym umiłowaniem naturalnych materiałów. Styl idealny dla wielbicieli prostych, skromnych wnętrz w stonowanych kolorach. Ponadczasowy i bardzo oryginalny. Takich wnętrz nie spotykamy często. Jeśli chcemy osiągnąć podobny efekt, istnieje kilka aranżacyjnych zasad, które warto poznać.

Mniej znaczy więcej i duch historii, czyli złote zasady

W dekoracji wnętrz w duchu Wabi-Sabi postawmy na neutralną paletę barw: beż, brąz, zieleń i szarości. Wybierajmy naturalne materiały – kamień, drewno, len, glinę. To stworzy przestrzeń w klimacie Zen, którą dopełnią minimalistyczne rozwiązania znane z japońskich domów jak bambusowe dodatki lub charakterystyczne zasłony panelowe (panel tracki). – Są skonstruowane z szerokich pasów materiału i kilkutorowych szyn. Chronią przed nasłonecznieniem, ale mogą być też wykorzystane jako oryginalny sposób przedzielenia pomieszczenia – mówi Leszek Jarema z firmy Franc Gardiner, producenta osłon okiennych.

Wabi-Sabi to nie tylko surowość i bliskość natury, ale też otwarta przestrzeń bez zbędnych elementów. Nie będzie jednak pusta i mało przytulna, jeśli wprowadzimy do niej ducha przeszłości. Jak? Za pomocą drewnianych mebli, jakby nagryzionych zębem czasu, o chropowatej, nieidealnej strukturze. Odziedziczonych, kupionych na targach staroci lub wyprzedażach garażowych. Otaczaj się wiekowymi przedmiotami z duszą.

Kolejna ważna zasada to ekonomia. Wnętrze Wabi-Sabi to wnętrze, na które nie wydamy fortuny. Zamiast designerskich dodatków warto postawić na żywe rośliny, skarby natury znalezione na spacerze w lesie – kamienie, szyszki, kasztany oraz na rękodzieło np. ceramikę, obrusy, drewniane figurki. Mogą to być rodzinne pamiątki, prezenty, przedmioty znalezione lub kupione za grosze. Sprawią, że wnętrze będzie unikatowe i jedyne w swoim rodzaju.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych